Scarlett Johansson pozywa francuskiego pisarza

Pewnego razu Grégoire  Delacourt napisał powieść. Nie przykuła przesadnie wielkiej uwagi na globalnym rynku czytelniczym, choć pozycje spod jego pióra pojawiają się nie tylko we Francji. Ot, w Polsce publikuje je Drzewo Babel (a w rodzimym kraju uzyskują nawet status bestsellerów).

Ostatnio o Delancourcie zrobiło się głośno ze względu na proces, jaki autorowi wytoczyła aktorka znana m.in. z „Między słowami” i szeregu innych filmów. Scarlett Johansson nie wydumała sobie całkowicie powodu, dla którego podjęła tak drastyczne środki – pojawia się w książce francuskiego pisarza, choć jedynie z imienia i nazwiska. Później figuruje już jedynie jako pewna koncepcja – i to cokolwiek pozytywna, gdyż chodzi o ucieleśnienie kobiecej urody.

Wartość przedmiotu sporu wynosi 50.000 euro płatnych jako zadośćuczynienie za nieprawdziwe informacje, jakie pisarz miał podać na temat życia osobistego Johansson. W La Premiere Chose qu’On Regarde (Pierwsza rzecz, na jaką zwracamy uwagę) Delancourt opowiada historię francuskiej modelki, która tak łudząco przypomina aktorkę, iż niektórzy sądzą, że w istocie nią jest. Bohaterka korzysta z tej okazji i podszywa się pod Johansson.

Prawnik Johansson twierdzi, że w powieści wykorzystano w sposób bezprawny dane osobowe jego klientki, jak również jej dobre imię i wizerunek. Pierwszym, co zamierza zrobić, jest zablokowanie ewentualnych tłumaczeń oraz ekranizacji.  Ponadto podkreśla, że sprawa nie ma nic wspólnego z wolnością słowa i traktuje te działania jako czysto marketingowe, a nie związane ze sferą twórczości.

Delancourt broni się, mówiąc, że nawiązanie do Johansson pojawiło się z racji tego, iż stanowi ona współczesny archetyp piękności. Podkreśla, że jego książka nie należy do literatury faktu i jest fikcją literacką – oraz, że główna bohaterka bynajmniej nie jest Scarlett Johansson. Gdy usłyszał, że autorka interesuje się jego powieścią, sądził, że raczej zaprosi go na kawę, niż na salę sądową.

Źródło: The Guardian | Fot. Filipão 28 via flickr (CC BY 2.0)

Author: Booknews

Ciekawe? Podziel się!