Martin: nie mogę nawet wyjść z domu

14774369982_abf33c2159_zTwórca Gry o Tron z rozrzewnieniem wspomina nie tak zamierzchłe czasy, zanim telefony komórkowe i smartfony opanowały świat. W rozmowie z brytyjskim dziennikiem „The Guardian”, George R.R. Martin sprawia sprawę jasno: gdyby mógł klasnąć dłońmi i sprawić, że wszystkie te aparaty znikną, zrobiłby to.

Co jest powodem niechęci autora? Globalna sława, połączona z niemalejącą modą na selfies. Martin podkreśla, że jeszcze 3-4 lata temu był w stanie wybrać się z żoną na sztukę do teatru, czy mógł przystanąć na ulicy, słuchając grajków. Kilka osób zawsze go rozpoznało, prosiło o autograf. Teraz tyle osób wyłapuje go na każdym skrzyżowaniu – i autor żali się, że nie w efekcie nie może nawet spokojnie wyjść z domu.

Martin podkreśla także, że świetnie jest mieć tak oddanych fanów, którzy – w większości – mówią, jak bardzo uwielbiają serial i książki. „Jest ich jednak tak wielu” – dodaje – „Jakby nie było temu końca”.

Źródło: The Guardian | Fot. Gage Skidmore via flickr

Author: Booknews

Ciekawe? Podziel się!