Harlan Coben, Tęsknię za tobą

Wszystko zaczęło się od portalu randkowego. Kat Donovan, detektyw policji, odnalazła na nim byłego narzeczonego – człowieka, który zostawił ją osiemnaście lat temu. Brzmi trochę tanio? Tylko jeśli nie weźmiemy pod uwagę, że tę historię opowiada Harlan Coben. Dzięki temu mamy pewność, że dostaniemy piętrzące się tajemnice z przeszłości, zamotaną intrygę i zaskakujące rozwiązanie, które wyjdzie na światło dzienne dopiero na ostatnich stronach.

Coben przyzwyczaił nas do tego przez ostatnie lata – ale czy udało mu się utrzymać poziom w Tęsknię za tobą? Sprawdźmy.

tesknie-za-tobaW książce mamy dwie główne linie fabularne – Kat stara się odnaleźć zaginioną kobietę, a oprócz tego dowiedzieć się, kto zamordował jej ojca blisko dwadzieścia lat temu. Do tego dochodzi nieszczęsny ex, który okazuje się być zamieszany w nielegalną działalność. Wszystko to daje już na początku dobre pojęcie o tym, jaka to książka – typowo Cobenowska. Możemy być pewni, że historie będą się krzyżować, a my nieraz prawie podskoczymy, poznając kolejny zwrot akcji. Czytałam wiele pozycji tego autora, zazwyczaj nie czując się tak zagubiona, jak w tym przypadku – i jest to zdecydowany komplement! Harlan Coben miesza czytelnikowi w głowie, zupełnie go dezorientując, a na końcu serwuje deser, który sprawia, że wszystko zgrabnie się łączy, tworząc logiczną całość. Prawdziwy majstersztyk i Cobenowski twist, który nigdy nie zawodzi.

Intryga jest zawiła, ale… jednocześnie na tyle przejrzysta, że porywa już od samego początku. Nie obejrzycie się, a będzie za połową książki – skołowani, zachęceni i głodni ciągu dalszego. Przy okazji muszę chyba nadmienić, że jestem gorącą zwolenniczką kryminałów w wydaniu skandynawskim – to one mają ten niesamowity klimat, który sprawia, że morderstwo rzeczywiście wisi w powietrzu. Pod jednym względem ustępują jednak pozycjom amerykańskim – przynajmniej tym spod pióra Cobena. Nie owlekają skrzętnie czytelnika mackami, nie pozwalając zaczerpnąć oddechu. W Tęsknię za tobą są to macki w najlepszym wydaniu. Fabuła pędzi, a my razem z nią, zupełnie zatracając się w meandrach poszczególnych spraw.

Podsumuję krótko – ta książka to prawdziwy page-turnerNie sposób się od niej oderwać, bohaterom się kibicuje, złoczyńców się nienawidzi, krwiste sceny obserwuje oczyma wyobraźni, a gdzieś w tym wszystkim strony przewracają się same. Nie to jednak stanowi największy atut tej powieści. Jest nim to, że na samym końcu, tuż przed tym, jak czytelnik zamknie książkę, nagle… budzi się z ręką w nocniku. I za to uwielbiam Harlana Cobena. Nikt nie potrafi oszukać mnie tak, jak on.

Żaneta Madej

 

Opis wydawcy:

Fenomen popularności Cobena polega na znalezieniu ciekawej
formuły współczesnej powieści kryminalnej. Gazeta Wyborcza

 

Wszystkie elementy układanki świetnie do siebie pasują,
tylko trzeba je cierpliwie układać. To bardzo frapująca rozrywka,
bo rozwiązanie znajduje się na ostatniej stronie.
Newsweek Polska

 

Wędrówki w przeszłość mogą być niebezpieczne, a pewnych spraw lepiej nie ruszać. Powiedzcie to Kat Donovan! Detektyw nowojorskiej policji, której dziwnym zbiegiem okoliczności nadarza się okazja, żeby wyjaśnić i zamknąć dawne sprawy. Obie dotyczą najważniejszych mężczyzn w jej życiu – byłego narzeczonego, który porzucił ją dawno temu, i ojca, zamordowanego przed kilkunastu laty policjanta.

 

Po raz kolejny Harlan Coben fachowo skonstruował, a potem rozbroił, bombę z zapalnikiem czasowym, którą przypomina fabuła jego książek
Booklist

 

Author: Booknews

Ciekawe? Podziel się!