House of Cards ćwierć wieku później

Wielu ogląda, nie każdy jednak wie, że wszystko zaczęło się tak, jak powinno – od książki.

e98a80cbba49bb14196e2fb2b5a16cddddc2Autorem pozycji o tym samym tytule jest Michael Dobbs – brytyjski pisarz i polityk, członek Partii Konserwatywnej, a za kadencji premiera Mayora także członek gabinetu. Sam mówi, że Domek z kart zaczął pisać pod wpływem impulsu, tuż po sprzeczce z Margaret Thatcher, gdy relaksował się przy basenie. Nie miał pojęcia, że powieść stanie się bestsellerem i zupełnie zmieni jego życie.

Pierwsze wydanie ukazało się na Wyspach w 1990 roku, zaś do Polski powieść trafiła w 1994 roku, dzięki wydawnictwu Książnica (okładka tego wydania widnieje obok).

Teraz, ćwierć wieku później, amerykański serial zupełnie odmienił życie autora. Nie jest to jednak pierwszy raz, gdy telewizja napędza karierę Dobbsa – w 1990 roku BBC zrealizowało mini-serial na kanwie powieści, której głównym bohaterem był brytyjski polityk, Francis Urquhart. Prócz nazwiska i „scenerii”, różnic jest wiele. Przede wszystkim, fabuła książki bazuje na politycznej rzeczywistości Wysp z lat ’80, zaś główny bohater nie jest liberałem, a konserwatystą. W dodatku, Underwood pochodzi z biednego regionu Karoliny Południowej, podczas gdy Uqruhart jest szkockim arystokratą. Żona Francisa, Claire, w książce odgrywa marginalną rolę, zaś w amerykańskim serialu jest postacią kluczową. Dodatkowo, Dobbs w swej powieści jako „tych złych” przedstawia wielkie koncerny medialne, podczas gdy największymi manipulatorami w obrazie Netflixu są raczej biznesmeni i politycy.

Opis wydawcy:

Powieść o mechanizmach i żądzy władzy. Francis Urquhart, czołowa postać klubu parlamentarnego partii rządzącej w Wielkiej Brytanii, pragnie tylko jednego: władzy. Dąży do niej, nie bacząc na nic, w myśl zasady: cel uświęca środki. Na trop jego nikczemnych matactw i intryg natrafia ambitna i przebojowa dziennikarka, Mattie Storin, i postanawia wydobyć je na światło dzienne. Okazuje się to trudniejsze, niż przypuszczała, Urquhart bowiem cieszy się poparciem wielu wpływowych osobistości. Wtedy Mattie uzmysławia sobie, jaką naiwnością było sądzić, że prasa, „czwarta władza”, jest niezależna od władzy politycznej. Czy mimo wszystko wierna etyce zawodowej dziennikarka potrafi się jej przeciwstawić?

 
Źródło: The Huffington Post.

Author: Booknews

Ciekawe? Podziel się!