David Duchovny napisał książkę o gadającej krowie, która…

…ucieka do Jerozolimy, miotając na lewo i prawo żartami związanymi z charakterystyczną onomatopeją – „muuu”.

15328732979_6dc98c960e_zNa początek kilka faktów. Książka nosi tytuł „Holy Cow” i raczej trudno ją przetłumaczyć. Niby Święta krowa, ale przecież w tym wyrażeniu chodzi także o to, że to amerykański odpowiednik naszego „ja pierdzielę”. Z braku laku zostańmy jednak przy krowie. Nie jest ona specjalnie podtuczona, ma jedynie 206 stron. Pochwalić może się za to twardą okładką, a przede wszystkim nazwiskiem Davida Duchovnego na okładce.

Gatunek? Z pewnością literatura dla dzieci, choć bliżej nie wiadomo w jakim wieku. Główna bohatera? Krowa nazywająca się Elsie Bovary, która wraz ze świnią i indykiem zbiega z farmy. Trójka nietuzinkowych postaci przedostaje się aż do Jerozolimy – co mogłoby wydawać się trochę dziwne, gdyby nie to, że indyk wie, jak pilotować samolot. Podróż najbardziej cieszy świnię imieniem Shalom, gdyż jest ona przy okazji Żydem. Wraca więc do rodzinnych stron.

Przesłanie? Jest, a jakże. Cała książka koncentruje się wokół tego, że ludzie powinni być bardziej świadomi tego, co jedzą. Krowa nie zgadza się na traktowanie zwierząt przedmiotowo i uświadamia, że nie powinno się ich hodować w wielkich wylęgarniach. Nie jest to jedyny aspekt dzisiejszego świata, jaki budzi jej sprzeciw – jest także przeciwniczką selfies, mimo że sama operuje językiem typowej nastolatki.

Recenzje książki nie powalają, choć Michael Schaub na łamach NPR podkreśla, że David Duchovny to mimo wszystko inteligentny facet. Gdyby było inaczej, nigdy nie ukończyłby studiów na Yale. W dodatku cała ta książka, mimo humoru, to dowód na to, jak poważnie traktuje prawa zwierząt.

9344563241_cfaefd73dd_k

David Duchovny na Comic-Con w San Diego, 18 lipca 2013

Źródło: NPR.org | Fot. krowy ActuaLitté via flickr | Fot. Duchovnego Gage Skidmore via flickr

Author: Booknews

Ciekawe? Podziel się!