Trzynaście milionów za napisanie książki o Ziemi i Marsie

Trzy i pół miliona dolarów (ok. 13 milionów zł). Taką kwotę zaproponowało wydawnictwo Penguin Elonowi Muskowi, by napisał książkę, która w połowie będzie traktować o Błękitnej, a w połowie o Czerwonej Planecie. Nieźle, prawda? Ale można by zapytać, kimże jest Elon Musk, by płacić mu cokolwiek za pisanie?

6830698011_36c3ba2c37_bCi, którzy śledzą najnowsze technologie (i nie chodzi tu o nowości, jakie wprowadza Facebook), doskonale kojarzą to nazwisko. Musk jest dyrektorem zarządzającym Tesli oraz SpaceX – firmy, która kiedyś chce organizować loty załogowe w kosmos. I to nie byle loty. W 2010 roku ogłoszono, że w pierwszej połowie XXI wieku statek SpaceX poleci z załogową misją na Marsa.

Nie dziwi więc dobór tematyki. Ale czego konkretnie ma dotyczyć książka? Z pewnością tematów ważkich, bo inaczej nikt nie wykładałby na stół tak astronomicznych kwot. I rzeczywiście tak jest. Część dotycząca Ziemi ma odpowiadać na pytanie, czy w przyszłości będziemy w stanie utrzymać wciąż powiększającą się populację. Część dotycząca Marsa natomiast będzie skupiać się na „międzyplanetarnej koegzystencji” – na tym, jak będą wyglądać interakcje między dwoma planetami, co w istocie będzie możliwe, a co nie.

Nie brzmi specjalnie przełomowo, prawda? Więc jak właściwie doszło do tego, że Muskowi zaproponowano taką kwotę? Odpowiada za to agent pisarza. Zebrał on grupę wydawców, przedstawił im założenia książki, a potem zachęcił do składania ofert. Wszyscy byli zainteresowani, ale to Penguin wyłożył najwięcej pieniędzy.

Musk zapewnił, że pisać będzie samodzielnie, bez udziału ghost writera. Przyznał, że to niemałe przedsięwzięcie, więc zapewne potrwa nawet kilka lat. Gdy materiał będzie gotowy, Musk planuje wypuścić książkę w tym samym dniu na wszystkich rynkach. Wydawcy zapewne potraktują to z przymrużeniem oka, ale z drugiej strony… który z nich zajmuje się na co dzień wysyłaniem ludzi w kosmos?

 

Źródło: The Business Insider | Fot. Cyril Rana via flickr

Author: Booknews

Ciekawe? Podziel się!