Mein Kampf po raz pierwszy od wojny wydane w Niemczech

6691295913_710ef03a30_bAutobiografia Adolfa Hitlera, jednocześnie będąca manifestem ideologicznym i politycznym, znów będzie do kupienia w księgarniach. Brzmi surrealistycznie? Z pewnością – jednak wprowadzenie jej do ponownego obrotu było poprzedzone długimi deliberacjami. Rozważano zarówno kwestie natury moralnej, jak i formalnej – prawa do książki należały bowiem do bawarskiego rządu. I to właśnie ta druga sfera była przeszkodą nie do przejścia – włodarze landu nie chcieli zgodzić się na dodruk Mein Kampf.

Co się zmieniło? Z pewnością nie nastawienie Bawarczyków. Prawa do autobiografii Hitlera wygasły, przez co możliwe stało się powtórne wprowadzenie jej na rynek. Do obiegu trafi więc dodruk, który oprócz oryginalnego tekstu, będzie zawierał jednakże liczne adnotacje. I może nie jest to zbyt fortunne słowo, bo całość będzie mieściła się na przeszło dwóch tysiącach stron. W większości będą to uwagi krytyczne, choć także analityczne.

Co zrozumiałe, pojawiają się głosy niezadowolonych – w tym także tych, którzy sami przeżyli Holocaust. Wielu z nich jest rozwścieczonych publikacją; argumentują, że wydawcy w istocie pozwalają, by Hitler ponownie przemówił.

Dotychczas w Niemczech obowiązywał zakaz ponownych wydań książki. Mimo tego nie należała ona do niedostępnych – można było kupić ją w Internecie, jak również przywieźć z innych krajów. Teraz zostanie wydana nakładem Instytutu Współczesnej Historii, który utrzymywany jest z państwowych podatków. Władze podkreślają, że pozycja ma mieć walor jedynie edukacyjny, a o propagandzie nie może być mowy.

Przeciwnicy, tacy jak Charlotte Knobloch z Monachium, twierdzą, że książka to zło w czystej postaci i nic innego, jak antysemicki pamflet oraz instrukcja do tego, jak przeprowadzić Holocaust.

Źródło: The Time | Fot. Gwydion M. Williams via flickr

Author: Booknews

Ciekawe? Podziel się!