James Patterson daje pięć milionów na szkolne biblioteki

Annie Wright School libraryAutor poczytnych powieści sensacyjnych, który sam dawno przestał pisać (i teraz skupia się tylko na konstruowaniu fabuły), ma rozmach. Co rusz słyszymy o kolejnych charytatywnych akcjach z jego udziałem, bądź o książkach, które dokonują autodestrukcji. Tym razem jego działania mają jednak charakter budujący – Patterson przeznaczy 1,25 miliona dolarów, czyli ok. 5 milionów złotych, na szczytny cel krzewienia czytelnictwa wśród młodych.

Nie tak dawno temu donosiliśmy, że James Patterson przekazał kilka milionów na niezależne księgarnie, tym razem jednak poszedł znacznie dalej. W całą akcję włączył się także klub czytelnicy Scholastic, który obiecał, że każda donacja dokonana przez pisarza zostanie podwojona przez ich środki. Patterson tymczasem zamierza przeznaczyć od tysiąca do dziesięciu tysięcy na pojedyncze biblioteki.

Nominować szczęśliwie jednostki może każdy – i nie ma też ograniczenia, jeśli chodzi o pułap szkolnictwa. Patterson podkreśla, że zależało mu na tym, by sama procedura aplikowania nie była skomplikowana. W rezultacie wszystko sprowadza się do tego, że kandydaci muszą w 200-300 słowach napisać, co mają zrobić z pieniędzmi. Pisarz twierdzi, że gdyby z góry rozplanował środki, byłoby to z jego strony aroganckie – o wiele lepszym rozwiązaniem jest zapytanie „jak mogę pomóc?”.

Wsparcie z pewnością przyszło w dobrym momencie – od jakiegoś czasu mówi się o pogarszającej się sytuacji szkolnych bibliotek. Część musiała znacznie zawęzić pole działania, a część w ogóle znikła z powodu braku środków. Patterson zaznacza, że im mniejsze będą dotacje dla poszczególnych jednostek, tym większa ich liczba otrzyma dotację.

 

Źródło: Variety Reports | Fot. AdmissionsQuest via flickr

Author: Booknews

Ciekawe? Podziel się!