Jeffery Deaver – Kolekcjoner skór

b502dafa1c5a95bb753d9bc2853b053e_6Jedenasta powieść z Lincolnem Rhymem zobowiązuje. Jeffery Deaver musiał być tego świadomy od samego początku – w końcu ta książka to nie po prostu kolejna część. Już sam tytuł przypomina nam o kultowym Kolekcjonerze kości, o którym nikomu przypominać nie trzeba (ale jeśli jednak, tutaj możecie o nim przeczytać). Deaver od początku wiedział, że to zobowiązuje, bo ta odsłona to nie po prostu kolejne śledztwo Rhyme’a – to powrót do korzeni, to przyciągnięcie nowych czytelników i w końcu obowiązek zadowolenia tych, którzy z rozrzewnieniem wspominają pierwszą sprawę niepełnosprawnego bohatera.

Czy autor podołał, zaraz się przekonamy. Na początek musicie tylko wiedzieć o dwóch rzeczach – czarny charakter jest seryjnym mordercą, który przemyka ulicami Nowego Jorku. Ale nie zwykłymi ulicami. Zabójca porusza się pod ziemią, wykorzystując sieć porzuconych tuneli. Ma on też piwnicę, czy raczej podziemny pokój tortur, w którym zajmuje się swoimi ofiarami. Brzmi jak klasyczny Deaver? Chyba tak – i z takim nastawieniem zasiadałam do czytania. Oczekiwałam niepokojącej, krwistej przygody, która ściśnie mnie za gardło i nie pozwoli złapać tchu. W końcu właśnie o to w thrillerach chodzi.

Już po opisie widziałam, że będzie co czytać. Ostatnia powieść Deavera, Pokój straceń, brzmiał zgoła inaczej, a sama akcja rozgrywała się na Bahamach. Z tęsknotą wyczekiwałam powrotu do Nowego Jorku – i miałam nadzieję, że będzie to powrót z hukiem. Nie zawiodłam się. Lincoln Rhyme wraca na stare śmiecie i robi to w sposób, który fani Deavera sobie wymarzyli.

Trailer książki

Śmierć nadchodzi powoli i w cierpieniu. Gdyby jedno zdanie mogło oddawać to, co dzieje się w tej książce, to chyba musiałoby ono brzmieć dokładnie tak. Czasem czytające Jeffery’ego Deavera zastanawiam się, co by było, gdyby na świecie można było zamykać ludzi w więzieniach na podstawie przypuszczeń i intuicji. Zapewne niejeden śledczy zainteresowałby się pewnym amerykańskim pisarzem, byłym prawnikiem i dziennikarzem. Zastanawiałby się, co dzieje się w głowie tego człowieka? Jakie myśli muszą się tam tłamsić, by zasadniczo w każdej książce potrafił stworzyć tak wiarygodnych psychopatów? Z pewnością mroczna strona Deavera wystarczyłaby sądowi w takim świecie, by kolejne powieści pisał zza kratek. Na szczęście w naszej rzeczywistości za myśli się nie karze – ani tym bardziej za świetne powieści.

Bo Kolekcjoner skór to świetna powieść bez dwóch zdań. Mamy tu brutalność, którą w prozie Deavera tak często nas – stety niestety – pociąga. Mamy genialnego śledczego, który potrafi poskładać w całość odłamki całej sprawy i wysnuć sensowne wnioski. I w końcu mamy tradycyjny wyścig z czasem, w którym Rhyme i jego towarzyszka robią wszystko, by odkryć, kto będzie następną ofiarą Kolekcjonera.

To thriller światowej klasy, co do tego nie może być żadnych wątpliwości. Przeczytajcie kilka stron w księgarni, a będziecie doskonale zdawać sobie z tego sprawę – więcej zasadniczo nie potrzeba. A jeśli zaryzykujecie, to miejcie na uwadze, że możecie zostać błyskawicznie wciągnięci w podziemne nowojorskie tunele, z których nie ma wyjścia…

Żaneta Madej

Darmowy fragment:

pdf-icon

 

Opis wydawcy:

W „Kolekcjonerze Kości” Jeffery Deaver stworzył genialnego śledczego Lincolna Rhyme’a. Teraz Rhyme musi wytropić kolejnego mordercę. Mordercę, który zainspirował się zbrodniami Kolekcjonera Kości.

W Nowym Jorku pojawia się seryjny morderca, atakujący przypadkowych ludzi w piwnicach i podziemiach miasta, działający w wyjątkowo wyrafinowany sposób. To artysta, który wykonuje ofiarom tajemnicze tatuaże, tyle że zamiast barwnika używa śmiertelnych trucizn. Policja jest bezradna, ponieważ zbrodniarz bardzo starannie zaciera po sobie wszelkie ślady. Lincoln Rhyme i Amelia Sachs, którzy włączają się do śledztwa, muszą znaleźć zabójcę i zapobiec następnym morderstwom na podstawie enigmatycznych wiadomości wytatuowanych na skórze ofiar. Nie ma wątpliwości, że morderca prowadzi grę ze śledczymi, podsuwając im niejasne wskazówki. Na miejscu zbrodni odnajdują skrawek papieru, który może ją łączyć z dawną sprawą, którą wspólnie prowadzili Rhyme i Sachs i której nigdy nie zapomną. Czy sprawca ma z nią jakikolwiek związek? Motyw zabójstw pozostaje zagadką. Czyżby przestępca wzorował się na sposobie działania zbrodniarza sprzed lat? A może w grę wchodzi zemsta?

Świetny thriller… zagadkowy do ostatniej strony. Jedna niespodzianka prowadzi do kolejnej; Deaver udowadnia, że jest mistrzem gatunku. „Publishers Weekly”

„Kolekcjoner Skór” wciągnie Was bez reszty. „Huffington Post”

Deaver po mistrzowsku zwodzi czytelnika.  „The Evening Standard”

Jeffery Deaver – z wykształcenia dziennikarz i prawnik, autor bestsellerowych thrillerów. Zaliczany jest do grona najbardziej poczytnych i nagradzanych pisarzy amerykańskich. Światową sławę przyniósł mu „Kolekcjoner Kości”.

 

Author: Booknews

Ciekawe? Podziel się!