Oprócz filmowej ekranizacji „Bastionu” będzie też serial

4324815877_a4d3af7e33_oŚwietne, wręcz prześwietne wieści od studia Warner Bros i wytwórni CBS. Oprócz produkcji na dużym ekranie, pojawi się także adaptacja Bastionu Stephena Kinga w formie serialu! Rzecz to precedensowa, ponieważ dotychczas tak szeroko zakrojony projekt w świecie książek nie miał miejsca. Inaczej jest w przypadku komiksów, gdzie obecnie tworzone jest całe uniwersum Marvela oraz DC. Można mniemać, że z Kingiem producenci chcą zrobić podobnie – i trudno się im dziwić, bo sam autor horrorów jest przecież popkulturową marką samą w sobie.

Produkcja ma być emitowana na stacji Showtime jeszcze przed premierą pierwszego filmu. Ma być to miniserial składający się z ośmiu odcinków, którego finał zobaczymy już na dużym ekranie. Wcześniej donoszono, że zobaczymy cztery filmy – teraz okazało się, że przed nami jeden trzygodzinny film i ów serial.

Przypomnijmy, że za kamerą stanie Josh Boone, odpowiedzialny między innymi za młodzieżowy hit Gwiazd naszych wina. Boone podkreśla, że Bastion traktuje jako „Ojca Chrzestnego wszystkich post-apokaliptycznych thrillerów”. Warto przy tym podkreślić, że to nie jedyna okazja do współpracy między dwoma panami – Josh Boone będzie reżyserował także ekranizację Historii Lisey.

McConaughey zagra wcielenie zła, Randalla Flagga, który ustanawia swoje nowe królestwo w Las Vegas. Nie jest to pierwszy raz, gdy ta postać pojawia się na ekranie – w 1994 roku wyprodukowano miniserial oparty na książce Kinga. Autor jednak od lat podkreślał, że czeka, aż znajdzie się ktoś, kto zdoła przenieść tę historię na wielki ekran.

Reżyser podkreśla, że chciałby, by w serialu zagrały znane twarze ze świata kina, podobnie jak w przypadku Detektywa produkowanego przez HBO, gdzie zamknięty format może pozwolić na krótki angaż, niewadzący ze zobowiązaniami kinowymi aktorów.

Źródło: TheWrap | The Guardian | Fot. Thomas Backa via flickr

Author: Booknews

Ciekawe? Podziel się!