Stieg Larsson odzywa się z zaświatów

Olof Palme, szwedzki premier, zginął w 1986 roku w Sztokholmie, na skrzyżowaniu ulic Sveavägen i Tunnelgatan. Jakiś czas później, dziennikarz nazwiskiem Larsson, próbował trafić na trop zabójcy.

Autor pośmiertnego bestsellera o przygodach Blomkvista i Salander prowadził dziennikarskie śledztwo w sprawie zabójstwa polityka. Stieg Larsson, który zmarł w 2004 roku w wieku 50 lat, pozostawił po sobie nie tylko spuściznę literacką, ale także piętnaście kartonów dokumentów związanych z zabójstwem Palmego.

Eva Gabrielsson, partnerka Larssona, udostępniła te materiały gazecie Svenska Dagbladet. Dzięki temu redakcja mogła stwierdzić, że autor trylogii Millenium połączył zabójcę z osobą byłego oficera szwedzkiej armii, współpracującego z siłami specjalnymi RPA. Podążając tym tropem dotarł do człowieka na Cyprze, którego uważał za zabójcę premiera.

Dziś, po niemal 30 latach, sprawa zyskała rozgłosu, gdyż gazecie udało dowiedzieć się, że policja oparła swoje dochodzenie właśnie na materiałach Stiega Larssona. Podążano tropami zasygnalizowanymi przez autora, jednak policja nie komentuje, na ile okazały się trafne. Do tej pory śledztwo nie przyniosło rezultatów.

Na pewnym etapie skazano jednego z podejrzanych, ale został uniewinniony przez sąd drugiej instancji. Zabójstwo Olofa Palmego pozostaje jednym z najbardziej enigmatycznych zamachów w historii Europy.

Źródło: The Guardian

Author: Booknews

Ciekawe? Podziel się!