Stephen King – Roland

Lata 1978-1981 były przełomowe dla gatunku współczesnego fantasy, choć nikt jeszcze wówczas o tym nie wiedział. W tym trzyletnim okresie ukazywały się opowiadania Stephan Kinga – znanego amerykańskiego pisarza, który miał już na koncie trzy bestsellery – Carrie, Miasteczko Salem oraz Lśnienie. W dodatku równocześnie z tą ostatnią powieścią ukazała się książka pt. Rage autorstwa Richarda Bachmana (i nikt wówczas nie przypuszczał, że pod tym pseudonimem kryje się właśnie King).

ROLAND-MW-1Król horroru dokonywał ostatnie szlify przy Bastionie, prawdziwie monumentalnym projekcie mającym ukazać się we wrześniu 1979 roku. Pisarz jednak miał apetyt na więcej – przez co do dzisiaj trwa dyskusja, czy największym jego dziełem (magnum opus) jest Bastion, czy Mroczna Wieża właśnie. Ale zaczęło się całkiem niewinnie. Posłuchajcie…

Prace nad Rolandem rozpoczęły się już w 1970 roku – młody King był zafascynowany pewnym poematem Browninga (który poznacie przy lekturze książki) na tyle, że znalazłszy plik zielonych kartek w bibliotece, zaczął na nich pisać to, co lata później miało trafić do druku. Ostatecznie praca nad pierwszym tomem Mrocznej Wieży zajęła mu dwanaście i pół roku – czego chyba sam się nie spodziewał, ponieważ wszystko zaczęło się od opowiadania.

Oryginalny tytuł Rolanda to Gunslinger, czyli rewolwerowiec. Tak samo nazywało się opowiadanie, które w 1978 roku Stephen King opublikował w „Magazynie Fantasy i Science Fiction”. Kolejne („The Way Station”) ukazało się dwa lata później, po czym King rozkręcił się na dobre. w 1981 opublikował kolejne trzy opowiadania, a w kolejnym roku oficyna wydawnicza Donald M. Grant wydała całość jako to, co dzisiaj znamy jako pierwszy tom Mrocznej Wieży. Dla wielu może być to niespodzianka, bo książka sprawia wrażenie spójnej historii, a nie zbioru opowiadań – trzeba jednak mieć na względzie, że cały materiał był kilkakrotnie „wygładzany”. Ostatnie poważniejsze poprawki miały miejsce w 2003 roku, a więc dwadzieścia pięć lat po publikacji pierwszego opowiadania. To się nazywa szmat czasu.

Ale o czym tak naprawdę traktuje Roland? Pierwsze strony, a nawet pierwsze zdania mówią nam wszystko, co potrzebujemy wiedzieć. Stephen King opowiada nam historię rewolwerowca, Rolanda z Gilead, który ściga człowieka w czerni. Ostatecznym celem naszego protagonisty jest dotarcie do tytułowej Mrocznej Wieży – i to będzie napędzać fabularnie każdą kolejną książkę w cyklu. A cykl ten to przygoda wprost niesamowita. Na palcach jednej ręki policzyć można inne tego typu przedsięwzięcia, które sprawiają, że czytelnik na jakiś czas odkłada wszystko inne i chłonie kolejne tomy.

Często podkreśla się jednak, że wejście do miejsca, gdzie „świat poszedł naprzód” (czyli do rzeczywistości z Mrocznej Wieży), nie należy do najłatwiejszych. Wynika to z faktu, że Rolanda nie czyta się łatwo. King wprawdzie znacznie poprawił tekst, ale nadal jest to dzieło, które nie przemówi do każdego. Najzagorzalsi fani horrorów będą kręcić nosem na to, co przygotował dla nich ich mistrz, a przy poprzednich wydaniach występowało nawet niebezpieczeństwo odłożenia książki przed końcem. Dla mnie jednak Roland to pozycja toporniejsza, ale zarazem ambitniejsza od kolejnych części. I nie da się ukryć, że tę książkę najlepiej czyta się… po skończeniu całej serii. W zasadzie wtedy historia ta ożywa na nowo.

Każdy, kto zaczął przygodę z Mroczną Wieżą powie Wam, że warto. Warto przeczytać Rolanda i dać się porwać historii, która z każdym kolejnym tomem będzie rozkręcać się coraz bardziej. Ta powieść to jedynie skromny początek epickiej przygody, którą będziecie wspominać przez długie lata – i żałować, że się skończyła, gdy dobrniecie do ostatniego tomu. Dodatkową gratką dla fanów Kinga jest to, że w innych książkach często występują nawiązania do tego cyklu – i vice versa. Jest tak dlatego, że to centralny punkt jego twórczości. Wiele dobrego można mówić o Bastionie, ale to chyba właśnie Mroczna wieża jest jego opus magnum.

Żaneta Madej

Przeczytaj fragment:

pdf-icon

Opis wydawcy:

PIERWSZA W EUROPIE, JEDYNA W POLSCE EDYCJA MROCZNEJ WIEŻY I ZAWIERAJĄCA OPOWIADANIE „SIOSTRZYCZKI Z ELURII”

Na jałowej, spieczonej ziemi, przypominającej planetę po apokaliptycznej zagładzie czy jeden ze światów równoległych, istniejących obok naszego, pozostały tylko ślady dawnej upadłej cywilizacji. Ten złowrogi świat przemierza Roland, ostatni z dumnego klanu rewolwerowców, ścigając człowieka w czerni, który posiadł tajemnicę Wieży – mistycznego miejsca, gdzie być może uda się rozwiązać zagadkę czasu czy przestrzeni. Podczas wędrówki musi stawić czoła opętanej kapłance: spotyka szalonych osadników, gadającego kruka, zamieszkujące podziemia mutanty oraz pochodzącego z Ziemi chłopca, Jake`a.

Author: Booknews

Ciekawe? Podziel się!