Zmiana twoich nawyków czytelniczych będzie mieć wpływ na twoje zdrowie

Brzmi jak science-fiction? Być może, ale jeśli wierzyć naukowcom z Uniwersytetu w Liverpoolu, ma to więcej wspólnego z rzeczywistością, niż wynikałoby to z czystej logiki. Okazuje się, że czytając nie tylko pogłębiamy swoją wiedzę i rozwijamy się intelektualnie, ale korzystamy też na wielu innych frontach. Badania pokazały, że regularne pochłanianie książek ma bezpośredni wpływ na nasz organizm – pomaga walczyć z depresją, buduje poczucie pewności siebie, wspomaga naszą empatię i sprawia, że stajemy się osobami, które potrafią podjąć najlepsze decyzje.

548646841_c2452ae3ec_oMacie czasem po lekturze wrażenie, że książka coś w Was zmieniła? Nie musi być to dogłębna zmiana, ani ambitna pozycja. Mogliście pędzić razem z jakimś amerykańskim autorem po stronach nowego sensacyjnego bestsellera, a potem nagle, ni stąd ni zowąd, zamykacie książkę i stwierdzacie, że coś się zmieniło. Jeśli kiedyś coś takiego przeżyliście, nie jesteście sami.

Dr Josie Billington z Centrum Badania Czytelnictwa na wspomnianej uczelni twierdzi, że jest to powszechne zjawisko u ludzi, którzy często czytają. Podkreśla, że proces ten oferuje szereg bardzo szerokich doświadczeń, które sprawiają, że człowiek może spojrzeć na swoje życie z dalszej perspektywy, często z zupełnie nowym podejściem. Badania Billington pokazały, że „nałogowi” czytelnicy łatwiej układają dalekosiężne plany, podejmują lepsze decyzje i mają większą świadomość tego, że przezwyciężanie problemów jest tylko kwestią czasu.

Inni naukowcy podkreślają, że czytanie dla przyjemności pomaga zwalczać stres, depresję, a także demencję. I nie jest to stwierdzenie wyciągnięte z kapelusza – zostało poprzedzone szeroko zakrojonymi badaniami w Stanach. Koniec końców nie pozostaje nam nic innego, jak czytać więcej. Dla zdrowia.

Źródło: Fast company | Fot. Paul Bence via flickr

Author: Booknews

Ciekawe? Podziel się!