Anne Rice twierdzi, że żyjemy w nowej erze cenzury – wymuszonej przez polityczną poprawność

7111281929_fdf1c7ad58_kAnne Rice jest doskonale znana wszystkim, którzy interesują się wampirami – to właśnie ta autorka odpowiada za stworzenie cyklu, który wielu uznaje za kultowy. Kto nie kojarzy, o jakie dzieło chodzi, niech ma na uwadze, że pierwszy tom, który ukazał się w latach siedemdziesiątych, nosił tytuł Wywiad z wampirem. I wszystko jasne, prawda?

Teraz autorka zabiera głos w sprawie tego, co współcześnie pojawia się na półkach księgarń. Przy okazji facebookowej dyskusji związanej z pisarstwem, Anne Rice poruszyła istotny temat, twierdząc, że żyjemy w nowej erze cenzury, która opiera się na politycznej poprawności. Dodała, że „istnieją siły”, które dyktują, kto i o czym może pisać. Niektóre z nich chcą usuwać dziś niedopuszczalne sformułowania ze starych książek, inne nie chcą dopuszczać scen gwałtu na kartach powieści, inne z kolei nie pozwalają białym autorom pisać o czarnoskórych, czy chrześcijanom o żydach.

Anne Rice podkreśliła, że uważa to za bardzo niebezpieczny trend, któremu trzeba otwarcie się przeciwstawić, bez względu na to, jak bardzo urazi się jedną czy drugą grupę. Zaznaczyła, że najważniejsza jest artystyczna wolność, a to, czy ktoś kupi książkę z takim a nie innym motywem, jest jednostkową decyzją, zależną wyłącznie od czytelnika. Na koniec autorka skrytykowała internetowe kampanie piętnujące autorów, którzy nie poruszają się w ramach politycznej poprawności. Zamiast przyłączania się do nich, poleca ignorować to, co nam osobiście się nie podoba.

Źródło: facebook.com/annericefanpage | Fot. Jason via flickr

Author: Booknews

Ciekawe? Podziel się!