Obama uhonoruje Stephena Kinga nagrodą

10968907364_c148efdc12_kNational Medal of Arts to najważniejsza nagroda w dziedzinie sztuki, jaką władze państwowe USA mogą przyznać. W tym roku otrzyma ją szereg osobistości ze świata sztuki, a także organizacja pozarządowa. Wśród laureatów jest jednak osoba, która dla czytelniczego świata stanowi pewną ikonę – Stephen King.

Nie wszyscy są jednak zadowoleni. Głosy przeciwko Kingowi pojawiają się zawsze, kiedy ma on odebrać nagrodę – tak było w 2003 roku, kiedy otrzymał ją od National Book Awards. Krytyk literacki Harold Bloom powiedział wówczas, że jest to „świadectwo idiotyzmu”. Barack Obama jednak zdaje się nie przejmować opinią Blooma o komisji, która wówczas Kinga uhonorowała. Prezydent USA dziesiątego września wręczy mu National Medal of Arts.

W uzasadnieniu czytamy, że King to jeden z najpopularniejszych i najpłodniejszych pisarzy naszych czasów, który łączy lekkość pióra w opowiadaniu historii z bystrą analizą ludzkiej duszy. Dodatkowo podkreślono, że od dekad jego książki z gatunku horroru, suspensu, science fiction czy fantasy, przerażały i zachwycały czytelników na całym świecie.

Skąd jednak sprzeciw krytyków takich jak Bloom? Otóż towarzystwo, w którym znajdzie się poczytny autor, jest dość elitarne. Wśród poprzednio uhonorowanych autorów znajdują się Ray Bradbury, Philip Roth, Harper Lee czy Maya Angelou. Czy King zasłużył na miejsce pośród nich? Naszym zdaniem tak. I to pierwsze miejsce.

Źródło: The Guardian | Fot. The USO via flickr

Author: Booknews

Ciekawe? Podziel się!