Wynagrodzenie pisarzy w USA spadło poniżej granicy ubóstwa

Podobnie jak w przypadku innych zawodów w Stanach, tak i pisarze mają swoje związki zawodowe, choć kształtem różnią się one znacznie od tego, co możemy znać z Polski choćby na przykładzie Solidarności. W USA są to nieco luźniejsze stowarzyszenia, które od czasu do czasu zajmują się m.in. prowadzeniem badań rynku. Niedawno na tapet wzięto kwestię zarobków pisarzy – i rezultaty są niepokojące. Związek twierdzi, że mediana pisarskich zarobków spadła o 24% w ciągu pięciu lat.

7408506410_fbd7bc0fcd_kDlaczego taka sytuacja ma miejsce? Przedstawiciele organizacji nie mają co do tego wątpliwości – przy braku analogicznego spadku czytelnictwa, problemów należy upatrywać w piractwie, Amazonie oraz niekorzystnych warunkach umów zawieranych z wydawcami.

Ale jak przy każdym badaniu można by zapytać, na ile jest ono miarodajne? Przyjrzyjmy się więc kilku faktom. Grupa respondentów była dość szeroka, bo wyniosła 1674 autorów. Badanie rozpoczęto w 2009 roku, kiedy to mediana wynosiła 10.500 dolarów. Warto mieć jednak na względzie, że aż 56% autorów zadeklarowało wówczas, że zarabia znaczniej więcej. I tym samym docieramy do sedna – czołówka znacznie zawyża ogólny wynik, podczas gdy ci znajdujący się na końcu stawki często nie zarabiają praktycznie nic.

Przy tym trzeba jeszcze podkreślić statystyki z najważniejszej grupy, czyli zawodowych pisarzy (osób nietrudniących się niczym innym). Badanie wykazało, że wśród nich nastąpił spadek aż o 30%, więc należy uznać, że problem jest realny. Jak wspomnieliśmy, praktyki Amazonu postrzegane są jako jeden z powodów – i jest to teza na tyle poważna, że związek zwrócił się do Departamentu Sprawiedliwości USA, by ten zbadał zawierane z autorami umowy oraz potencjalny charakter monopolowy sklepu na rynku. Na czele tego przedsięwzięcia stoi autor bestsellerów, Douglas Preston. Podkreśla się przy tym, że wynagrodzenie 25% dla autorów, które oferuje Amazon, nie ma racjonalnego uzasadnienia, bowiem koszt sprzedaży ebooków nie jest wysoki. Na wyniki kontroli będziemy musieli jednak jeszcze poczekać.

Źródło: The Guardian | Fot. Tax Credits via flickr

Author: Booknews

Ciekawe? Podziel się!