Książki self–publisherów, które zekranizowano

Marsjanin wszedł już do kin, ale nie każdy z widzów wie, że to spektakularne widowisko science–fiction powstało jako… ebook self–publishera. Andy Weir wydał go w 2011 roku i natychmiast podbił rynek. Nie minęły trzy lata, a prawa do książki za niemałe pieniądze udało się nabyć jednemu z największych wydawców na świecie. Teraz, gdy Marsjanin święci triumfy na wielkim ekranie, warto przyjrzeć się także innym książkom, które przebyły podobną drogę.

Pamiętacie Motyla wydanego w Polsce przez Wydawnictwo Filia? Oryginalnie Lisa Genova sama opublikowała tę powieść, a ekranizacja pt. „Still Alice” okazała się na tyle udana, że Julianne Moore (odtwórczyni głównej roli) otrzymała Oscara.

 

Warto wspomnieć także o Eragonie Christophera Paoliniego. Autor zaczął pisać tę powieść w wieku piętnastu lat, a żeby ją wydać, jego rodzice założyli przeznaczoną do tego celu spółkę. Po trzech tomach i prawie czterdziestu milionach sprzedanych egzemplarzy na pewno nie żałują. Tym bardziej, że w głośnej ekranizacji mogli zobaczyć Jeremy’ego Ironsa i Johna Malkovicha.

 

Ale to nie koniec podobnych fenomenów. Podobną drogę przebyli James Redfield czy William P. Young. Nie ulega jednak wątpliwości, że to właśnie Marsjanin Andy’ego Weira jest najbardziej wymownym przykładem. Szczególnie, że film recenzje zbiera świetne, a w dodatku wszystko wskazuje na to, iż przez jakiś czas będzie królował w Box Office. Kto nie oglądał, niech czym prędzej nadrobi! Ale pamiętajcie – najpierw książka, potem film.

A w zasadzie można zacząć od trailera…

Author: Booknews

Ciekawe? Podziel się!