Szósty sezon Gry o Tron w kwietniu… ale co z książką?

HBO nie trzyma nas w niepewności tak, jak George R. R. Martin. Premiera szóstego sezonu popularnego serialu została zapowiedziana na kwiecień, a w dodatku pokazano plakat, na którym pojawia się postać, która wedle wszelkiego prawdopodobieństwa została odesłana w zaświaty, rozgrzewając wyobraźnię fanów.

12040891663_2d6db99e0a_kMniej więcej to samo od pewnego czasu robi sam George Martin, choć wyobraźnia czytelnicza w tym wypadku skupia się głównie na gdybaniach odnośnie możliwego terminu wydania kolejnego tomu Pieśni Lodu i Ognia. Do tej pory ukazało się pięć części z planowanych siedmiu, ale włodarze HBO doskonale wiedzą, co pojawi się w tomie szóstym – sezon bowiem opiera się właśnie na tym materiale (czyli Wichrach zimy).

Martin podkreślał, że chciałby wydać książkę przed premierą nowego sezonu, ale zanosi się na to, że będzie inaczej. Za obliczenia wzięli się więc fani – jeden z nich twierdzi, że przeanalizował tempo pisania autora i na jego podstawie wysnuł wniosek, że Wichry zimy pojawią się w końcówce 2016 lub na początku 2017 roku. Szczęśliwie, szacunek ten zakłada już cały proces wydawniczy – prawdopodobnie przyspieszony, tak jak w przypadku ostatniej książki. Pojawiła się ona na półkach siedem tygodni po tym, jak wydawca otrzymał maszynopis, a trzeba pamiętać, że był to prawdziwy gigant.

Wedle tych samych obliczeń, by zdążyć przed premierą nowego sezonu, George Martin musiałby przesłać gotowy tekst do dwudziestego dziewiątego lutego. Wydaje się to nierealne, a zatem najprawdopodobniej najpierw obejrzymy, a potem przeczytamy Wichry zimy.

Źródło: FiveThirtyEight | Fot. Steven Guzzardi via flickr

Author: Booknews

Ciekawe? Podziel się!