Księgarnia, w której napijesz się… wina lub piwa

5855379075_99b8170c40_bWedług wielu wino i książki doskonale do siebie pasują. Inni twierdzą, że to piwo jest najlepszym towarzyszem lektury, bowiem… piwo pasuje do wszystkiego. Z podobnego założenia wyszli właściciele pewnej księgarni Barnes & Noble (jednej z największych sieci sprzedaży detalicznej, globalnego odpowiednika naszego empiku).

Księgarnia wystąpiła już do władz miasta New Hartford o udzielenie licencji na sprzedaż wina i piwa. Jej przedstawiciel podkreśla jednak, iż w żadnym wypadku nie dąży do przekształcenia miejsca w pub czy klub. Ma to być raczej eksperyment firmy Barnes & Noble, która chce sprawdzić, jak czytelnicy zareagują na takie poszerzenie oferty.

Ale jaki jest cel? Najprawdopodobniej chodzi głównie o to, by podczas spotkań autorskich sprzedawać napoje alkoholowe. Ma to umilić atmosferę, a przypuszczalnie także sprawić, że czytelnicy chętniej sięgną do portfeli – zarówno by móc postawić ze sobą kufel piwa, jak i zabrać do domu nową książkę. A prawdę mówiąc, firmie przyda się dodatkowy dochód – w drugim kwartale mijającego roku Barnes & Noble odnotowało stratę rzędu dwudziestu milionów dolarów. Przedstawiciele podkreślają jednak, że patrzą z optymizmem w 2016 rok – i biorąc pod uwagę innowacje z New Hartford, trudno się dziwić.

Źródło: UticaOD | Fot. Allie Coremin via flickr

Author: Booknews

Ciekawe? Podziel się!