George R. R. Martin ujawnia, co z „Wichrami zimy”

„Chcieliście wieści, oto one. Nie spodobają Wam się” – tak zaczyna swój wpis na blogu George R. R. Martin, człowiek, którego jednocześnie uwielbiają i nienawidzą miliony. Ten ambiwalentny stosunek wynika nie tylko z tego, że pisarz lubuje się w mordowaniu bohaterów, którzy budzą sympatię. Innym powodem jest to, że czytelnicy nie mogą doczekać się premiery kolejnego tomu Pieśni Lodu i Ognia, czyli Wichrów zimy.

330858_800Autor był ponaglany nie tylko przez fanów, ale także popkulturalną rzeczywistość, bowiem serial „Gra o Tron” już nie depcze po piętach książce, a ją przegania. Jeszcze w grudniu mówiło się, że Martin być może zdąży przed premierą nowego sezonu, ale w nowy rok wchodzimy ze smutną deklaracją od pisarza – nie ma takiej możliwości.

Wichry zimy nie są ukończone. Martin podkreśla, że zdaje sobie sprawę, iż sprawił zawód nie tylko czytelnikom, ale także redaktorom, wydawcy, ekipie z HBO, agentom i zagranicznym wydawcom, ale podkreśla, że… najbardziej zawiedziony jest on sam. Starał się, by 2015 rok zakończyć deklaracją, iż napisał ostatnie zdanie w książce, ale tak się nie stało.

Kiedy możemy więc spodziewać się Wichrów zimy? Nie jutro, nie w przyszłym tygodniu, mówi Martin. Napisał sporo – setki stron, tuziny rozdziałów. Przed nim wciąż jednak sporo, a dodatkowo czeka go przepisywanie tego, co już powstało – czasem będą to drobne zmiany, czasem pisanie zupełnie od nowa.

Czy mamy więc jakąś datę? Niestety nie. Szósty sezon „Gry o Tron” rozpocznie się w kwietniu – wiemy tylko tyle, że książka do tego czasu na pewno się nie pojawi. Na więcej informacji będziemy musieli poczekać. A tymczasem nasuwa się konstatacja, że GRRM nie tylko z lubością morduje swoich bohaterów w książkach, ale także zabija nas tym suspensem…

Źródło: grrm.livejournal.com

Author: Booknews

Ciekawe? Podziel się!