Pięciu księgarzy zaginęło w Chinach

Hong Kong okazuje się niebezpiecznym miejscem dla właścicieli księgarni – i najgorsze jest to, że to nie żart. CNN donosi, że w ostatnim czasie zaginęło czterech księgarzy, a w ubiegłym tygodniu to samo spotkało Lee Bo, obywatela Wielkiej Brytanii, który jest współwłaścicielem księgarni sprzedającej książki krytyczne wobec chińskiego reżimu.

4823577939_ddf495a883_oNiepokoi fakt, że wszyscy zaginieni prowadzili punkty jednej sieci – Causeway Bay Books, która związana jest z wydawnictwem Mighty Current. Wydawnictwem, które wydaje publikacje uderzające w obecny, polityczny kształt Chin.

Czy to nowy sposób władzy na stłamszenie demokratycznych tendencji? Albert Ho, polityk opozycyjny, powiedział CNN, że jego zdaniem Lee został porwany. Stacji udało się skontaktować z żoną księgarza – okazało się, że kobieta zgłosiła zaginięcie, ale potem starała się je odwołać. Kolega Lee bowiem otrzymał faks, w którym Lee tłumaczył, że jest bezpieczny, wszystko jest w porządku – i prosi, by zaopiekować się księgarnią.

Sprawą zainteresowała się także BBC, pytając innych księgarzy o opinie. Wielu twierdzi, że w ich ofercie również znajduje się szereg książek krytykujących Chiny, a żaden z pracowników nie zaginął. Inni podkreślają, że może to być próba zapobieżenia publikacji książki Mighty Current, w której pojawiają się kompromitujące fakty na temat jednego z najbardziej znanych chińskich polityków.

Jaka jest prawda? Cóż, symptomatyczne zapewne jest to, że wiele księgarń w Hong Kongu zaczęło zmieniać nieco swoją ofertę, wycofując książki, które mogły okazać się niebezpieczne dla rządu…

Źródło: Los Angeles Times | Fot. melenama via flickr

Author: Booknews

Ciekawe? Podziel się!