Masz pomysł na książkowy biznes? 10.000$ czeka

National Book Foundation to naprawdę godna pochwały instytucja. W 2016 roku przeznaczy dziesięć tysięcy dolarów (ponad czterdzieści jeden tysięcy PLN) na dobre, innowacyjne pomysły związane z rozwojem czytelnictwa. Kto może się ubiegać? Niestety tylko ci, którzy mogą pochwalić się amerykańskim obywatelstwem lub zarejestrują w Stanach swoją firmę. Ale nie wszystko stracone. Jeśli znajdziemy partnera za oceanem, również się załapiemy (może być to zarówno osoba fizyczna, jak instytucja).

6734516407_13903165eb_bJaki musi być cel naszego przedsięwzięcia? Całkiem prosty. Powinno ono zmierzać do „tworzenia i utrzymania miłości do książek na całe życie” – tak jest, właśnie w ten sposób zostało to określone. Oprócz tego przyda się oczywiście innowacyjność, dobra wizja i cechy przywódcze, które przekonają jury.

Nagroda kierowana jest na przykład do osób lub instytucji, które chciałyby prowadzić pozaszkolne zajęcia, organizacji pożytku publicznego wspierającego czytelnictwo oraz… do start-upów, których działania będą mieć związek z literaturą bądź samym czytaniem. Szczególnie ta ostatnia sfera wydaje się znaczą, tam bowiem postrzegać można najwięcej innowacyjnych idei.

Pieniądze to jednak nie wszystko, jak mawiali klasycy. Oprócz rozbicia kasy, zwycięzca otrzyma szansę zaprezentowania się w prasie, newsletterach, mediach społecznościowych i w kanałach promocyjnych National Book Foundation. Organizatorzy podkreślają, że to nie żaden grant, a nagroda – chodzi więc o wybór czegoś, co już zostało zaimplementowane.

Dobra idea? Wydaje się, że tak. Ci, którzy spełniają wymogi, mogą odwiedzić stronę fundacji, my tymczasem będziemy przyglądać się i czekać, aż podobne inicjatywy zacznie się podejmować w Polsce.

Źródło: National Book Foundation | Fot. Teddy James via flickr

Author: Booknews

Ciekawe? Podziel się!