Wspomnienie Umberto Eco

19 lutego nie zapisze się dobrze w pamięci czytelników. Rano dowiedzieliśmy się o odejściu Harper Lee, a późnym wieczorem o śmierci Umberto Eco. Włoski pisarz, eseista i krytyk literacki odszedł w wieku 84 lat, po długiej walce z rakiem.

24850478200_7210c39fb9_hEco zaczął pisać już w wieku dziesięciu lub dwunastu lat i zawsze podkreślał, że czuł „impuls do opowiadania historii”. Urodził się 5 stycznia 1932 roku w północnych Włoszech i od najmłodszych lat miał być związany raczej z prawem niż z pisaniem – taka przynajmniej była wola jego ojca. Sam Umberto jednak zamiast zgłębiania ustaw, wolał poświęcać czas na powieści oraz poznawanie filozofii. Spełniał się zawodowo jako akademik, pracował także w mass mediach (w działach kulturalnych, rzecz jasna).

Przełom w karierze nastąpił w 1980 roku, kiedy ukazało się Imię róży. Sam Eco był święcie przekonany, że sprzeda się nie więcej jak 3 000 egzemplarzy – i taki nakład traktował raczej w kategoriach optymistycznych przypuszczeń. Nie mógł bardziej się pomylić, książka bowiem stała się międzynarodowym hitem. Co więcej, sześć lat później powstał słynny film z Seanem Connerym, który sprawił, że powieść zaczęła przeżywać drugie życie.

Nie milkną komentarze we włoskich mediach. Premier Renzi podkreślił, że to niewyobrażalna strata dla kultury, a czołowy dziennik „Corriere della Sera” określił Eco jako „pisarza, który zmienił kulturę”. „La Stampa” napisała, że dziś całe Włochy są w pogrążone w żałobie.

Poniżej obejrzeć można spotkanie z czytelnikami podczas ostatniej wizyty Eco w Polsce.

Źródło: The Guardian | Fot. Abderrahman Bouirabdane via flickr

Author: Booknews

Ciekawe? Podziel się!