Oficjalne informacje nt. adaptacji Mrocznej Wieży

Stephen King chyba pozazdrościł J. K. Rowling w kwestii tego, jak świetnie radzi sobie z twitterem. A może tak natchnął go rekord ustanowiony wczoraj przez Leonardo DiCaprio, który jednym tweetem zdetronizował wszystkich innych użytkowników? Jakby nie było, to właśnie przez to medium Król Grozy postanowił oficjalnie potwierdzić, że adaptacja Mrocznej Wieży otrzymała zielone światło.

10968906994_8deb8472f5_kI nie tylko sam fakt został ogłoszony. W tweecie pojawiła się także wzmianka na temat Rolanda oraz Człowieka w Czerni, za którym podąża nasz ulubiony rewolwerowiec (dla nieobeznanych w temacie: to protagonista i antagonista serii). Potwierdziły się wszystkie wcześniejsze doniesienia i od dziś mamy pewność, że tego pierwszego zagra Idris Elba, natomiast drugiego Matthew McConaughey. A wszystko za sprawą… oznaczenia ich w tweecie.

Pojawiają się jednak komentarze, że role powinny zostać obsadzone odwrotnie. Pewne kontrowersje towarzyszyły wyborze czarnoskórego aktora do roli Rolanda – sam Stephen King jednak podkreślał, że kolor skóry nie ma w tym wypadku żadnego znaczenia. Większość fanów stoi murem za autorem, jednak inni podkreślają, że stworzy to pewne komplikacje, ponieważ inna z głównych postaci również jest czarnoskóra – i pewne żartobliwe sytuacje zasadzają się właśnie na tym, że Roland nie bardzo rozumie dyskryminację rasową w naszym świecie.

Jedno jest pewne – fani czekali na to od wielu, wielu lat. Wygląda na to, że aktorzy także, bowiem od razu wymienili się uwagami. Elba napisał na twitterze do McConaugheya, że ten zyskał dzisiaj jednego dodatkowego śledzącego (Stephena Kinga), a ten zachęcił go, by ruszył jego śladem i go dorwał (odniesienie do zdania otwierającego pierwszy tom cyklu). Wszystko wskazuje na to, że czeka nas naprawdę intrygujące zderzenie osobowości – nie tylko książkowych, ale i aktorskich.

Źródło: The EW | Fot. The USO via flickr

Author: Booknews

Ciekawe? Podziel się!
  • Marta

    Przyznam, że jeszcze nie czytałam Mrocznej Wieży, ale miałam to w planach od jakiegoś czasu – teraz muszę trochę chyba przyspieszyć, bo chciałabym zapoznać się z serią przed filmem… :P