Terror Dana Simmonsa dostał zielone światło od stacji AMC

Z czym kojarzy się przede wszystkim stacja AMC? Fanom grozy w takiej czy innej postaci z pewnością na myśl przychodzi The Walking Dead – nawet jeśli ktoś nie śledzi losów grupy ocalałych ludzi po apokalipsie zombie, z pewnością o serialu słyszał, ten bowiem wciąż bije rekordy oglądalności w Stanach. Teraz jednak może się to zmienić, bo włodarze stacji dali zielone światło produkcji The Terror, która stanowić będzie adaptację bestsellerowej powieści Dana Simmonsa.

terrorZa zaadaptowanie scenariusza odpowiadać będzie David Kajganich (który do tej pory nie zapisał się jakoś szczególnie w świadomości masowego widza – ale oddać mu trzeba, że nie miał ku temu okazji). Akcja rozgrywać będzie się w 1847 roku, kiedy to pewna ekspedycja Marynarki Królewskiej trafia na stwora… cóż, starczy powiedzieć, że kreatura nie ma wiele wspólnego z żadnym żyjącym na ziemi stworzeniem. Rozpoczyna się gra o przetrwanie – i to ona właśnie ona ma stanowić oś fabularną serialu.

Ten podzielony będzie na dziesięć godzinnych odcinków, a premiera pierwszego z nich będzie miała miejsce w przyszłym roku. Oprócz Kajganicha w produkcję zaangażowany jest Soo Hugh (pracował m.in. przy The Killing), a jednym z producentów wykonawczych jest Ridley Scott, co wydaje się cokolwiek adekwatne, biorąc pod uwagę klimat powieści i dotychczasową twórczość Scotta (skojarzenia z klimatem Obcego są jak najbardziej uzasadnione).

A o samej książce polski wydawca pisze tak:

„Terror” odtwarza przebieg tragicznej w skutkach wyprawy badawczej z maja 1845 roku. Dwa statki – HMS Erebus i HMS Terror – pod dowództwem doświadczonego żeglarza, sir Johna Franklina, wyruszyły ku północnym wybrzeżom Kanady, celem poszukiwania Przejścia Północno-Zachodniego. To ciąg przesmyków pomiędzy wyspami Archipelagu Arktycznego, gdzie od kilkuset już lat, kosztem wielu istnień ludzkich, szukano możliwości opłynięcia Ameryki Północnej, chcąc zaoszczędzić na odległości przemierzanej drogą morską pomiędzy wybrzeżami Atlantyku i Pacyfiku. Na statkach zgromadzono spore zapasy żywności, które w teorii miały wystarczyć na około pięć lat. Wyposażono je w silniki, konieczne do przebijania się przez lód, i zapas węgla. Wtedy, w maju 1845 roku, ostatni raz widziano je w Anglii… Nawet dziś nie wiadomo dokładnie, jakie były losy poszczególnych uczestników owej podróży. Jednak Dan Simmons wykorzystał dostępne informacje, relacje z kilku późniejszych wypraw poszukiwawczych, skrawki wiedzy od tubylczych plemion, domysły i fantastyczne plotki… i stworzył kunsztowną opowieść o ostatnim rejsie dwóch statków, HMS Erebusa i HMS Terroru, które utknęły w lodzie, co stało się początkiem końca tej ekspedycji.
„Terror” to pasjonująca powieść z elementami grozy, horroru i mitologii Inuitów, a jednak dająca się odczytać niczym szczegółowy dziennik pokładowy. Następujące po sobie tragiczne w skutkach wydarzenia poznajemy okiem nie tylko oficerów, szczególnie kapitana Croziera, ale również szarych członków załogi. Dan Simmons, zdobywca wielu nagród, między innymi Hugo Awards oraz w 1990 roku nagrody Locusa za powieść Hyperion, z literackim wyczuciem oraz niezwykłą pieczołowitością odtwarza przebieg jednej z najbardziej zagadkowych wypraw badawczych w całej znanej nam historii badań polarnych.

Źródło: The Variety

Author: Booknews

Ciekawe? Podziel się!