Mary Kubica – Zajmę się tobą

Niewielu jest autorów na amerykańskim rynku książki, którzy mogliby pochwalić się tak swojsko brzmiącym nazwiskiem, jak Mary Kubica. Z powodu popularności znanego nam wszystkim kierowcy niektórzy mogliby nawet sądzić, że owa Mary pisze w Polsce, a nie w Stanach. Nic bardziej mylnego – pisarka wprawdzie święci międzynarodowe sukcesy, ale najwyższe pozycje zajmuje w rodzimych rankingach bestsellerów „New York Timesa” oraz „USA Today”.

zajme-sie-tobaJest absolwentką Uniwersytetu w Miami (między innymi, bo zdobywała dodatkowe dyplomy także w Ohio), a obecnie mieszka tuż pod Chicago ze swoim mężem i dwójką dzieci. Fotografuje, zajmuje się ogrodem, pracuje w miejscowym schronisku dla zwierząt, ale przede wszystkim pisze. I to pisze nie byle jak, bo jej debiut – Grzeczna dziewczynka, zdobył międzynarodowe uznanie i rozkręcił jej karierę tak, że wielu mogłoby tylko pozazdrościć. Sukces zresztą nie sprowadzał się jedynie do wymiaru komercyjnego – docenili ją także krytycy. Zdobyła m.in. nominację za najlepszą pierwszą powieść Strand Critics oraz nominację za najlepszy debiut na Goodreads.

Zajmę się tobą (w oryginale Pretty Baby) to kolejna powieść autorki utrzymana w klimacie thrillera czy też powieści suspensu. Podobnie jak Harlan Coben, w swoich książkach Kubica stawia głównie na tajemniczość i zagadkowość, przy czym znacznie bardziej od kolegi po piórze skupia się także na wymiarze obyczajowym. Przez to lektura Zajmę się tobą staje się rzeczywiście zajmująca nie tylko ze względu na fabułę, ale także emocjonalne przywiązanie do bohaterów – czyli coś, czego niejednokrotnie w książkach Cobena brakuje.

Zanim przejdziemy do rzeczy, załatwmy od razu to, co Amerykanie nazywają elephant in the room. Czy ta książka jest lepsza od najgłośniejszej, debiutanckiej pozycji Mary Kubicy? Czy od niej powinno zacząć się przygodę z autorką? Nie, stanowczo lepiej jest przeczytać najpierw Grzeczną dziewczynkę. Tym bardziej, że wedle wszelkiego prawdopodobieństwa sięgnie się potem po to, co dziś mamy na tapecie. Ale jeśli jesteście już po lekturze debiutu, bądź bardziej przemawia do was jednak Zajmę się tobą, czytajcie dalej.

Gdyby postarać się jednoznacznie sklasyfikować tę książkę, należałoby chyba sięgnąć do szufladki thrillera psychologicznego. Autorka wnika nie tylko w psychikę bohaterów, ale także czytelników. Sprawia, że w miarę poznawania historii zaczynamy się czuć trochę nieswojo, coś z tyłu głowy zaczyna nas mierzić… i niepokoić. Szczególnie, że poruszane są i bolesne, i kontrowersyjne tematy. I to z pewnością stanowi wartość dodaną tej historii.

Narracja prowadzona jest z trzech perspektyw – głównej bohaterki (Heidi), jej męża oraz bezdomnej dziewczyny imieniem Willow. Daje to spore pole do popisu, o ile umie się wykorzystać pisarskie narzędzia, jakie autor ma do dyspozycji. Czy udało się to w tym przypadku? Z pewnością lepiej, niż w przypadku ostatnio głośnej powieści Pauli Hawkins. Wciąż jednak nie jest to majstersztyk jeśli chodzi o formę. Wiele jest na rynku książek lepiej napisanych, z bohaterami skonstruowanymi w znacznie bardziej przekonywający sposób.

Ale nie to stanowi o sile powieści, więc możemy przymknąć na to oko. Liczy się suspens, zagadka i… zaskoczenie. A tego ostatniego z pewnością u Mary Kubicy nie brakuje. Nie chcąc zdradzać zbyt wiele, nie można scharakteryzować niespodzianki, która czeka czytelników – ale powinno to tylko uświadomić Wam, że rzeczywiście są w tej powieści zwroty akcji, który nie przewidzi najstarszy wyjadacz sensacyjno-kryminalny.

Podsumowując, jest to wciągająca, choć niepozbawiona wad pozycja, po którą z pewnością powinni sięgnąć wszyscy Ci, którzy cenią sobie dobre, zaskakujące thrillery. Wymiar psychologiczny jest widoczny, namacalny, ale nienachalny. W zasadzie można powiedzieć, że balans między sferą wewnętrzną a fabułą Kubica odnalazła wręcz idealnie. Książka z pewnością godna polecenia!

Opis wydawcy:

Tego dnia Chicago tonęło w deszczu, a ta dziewczyna stała bez ruchu na peronie. W rękach trzymała zawiniątko. Heidi od razu zwróciła na nią uwagę. Zauważyła podarte dżinsy, zniszczony płaszcz i niemowlę, które nastolatka próbowała chronić przed ulewą. Heidi nie byłaby sobą, gdyby nie zareagowała – zawsze miała ambicję, by naprawiać świat.

Zaprosiła Willow pod swój dach, mimo protestów rodziny. Powinna dokładnie wypytać ją o przeszłość, powinna ustalić, przed kim i dlaczego ucieka, kto jest ojcem jej dziecka. Ale Heidi woli nie wiedzieć. Zapłaci za to wysoką cenę i skrzywdzi tych, których najbardziej kocha.

Author: Booknews

Ciekawe? Podziel się!