Ekranizacja Metro 2033, wreszcie!

To już pewne. Dmitrij Aleksiejewicz Głuchowski w końcu będzie mógł zasiąść wygodnie w kinowym fotelu i sprawdzić, jak wygląda wykreowany przez niego świat w oczach hollywoodzkiego reżysera. Od lat pisarza pytano o ewentualną ekranizację, a on odpowiadał raczej enigmatycznie – podkreślał, że ma pewne obawy związane z tym, jak Hollywood zinterpretuje jego dzieło i był pełen rezerwy. Fani jednak czekali niecierpliwie, tworząc listy potencjalnych aktorów, reżyserów czy producentów, którzy mogliby zostać zaangażowani. Powstawały też amatorskie trailery, które cieszyły się dużą popularnością na YouTube. Teraz koniec fanowskich produkcji – czas na tę oficjalną!

DG_trilogy_paperback_v2_1600Za produkcję będą odpowiadali Dmitrij Głuchowski (czy jak sam autor woli, Dmitry Glukhovsky), Michael De Luca, Eugene Efuni oraz Stephen L’Heureux. Oprócz nazwiska pisarza, kluczowe jest to De Luki – od razu bowiem pojawiły się pewne kontrowersje. Dlaczego? Powód jest raczej prozaiczny, ten producent bowiem odpowiadał także za jedną z niedawnych, najgłośniejszych ekranizacji, a konkretnie Pięćdziesiąt twarzy Greya. I mimo że może to wywoływać początkowy zgrzyt, nie wydaje się na tyle istotne, by wyciągać jakiekolwiek wnioski.

Sam autor podkreśla, że De Luca i L’Heureux mają świetną wizję tego, jak Metro powinno wyglądać na wielkim ekranie i jest dla niego zaszczytem, że może z nimi współpracować. Głuchowski dodaje, że od dziesięciu lat czekał na ten moment i dotychczas był niezwykle ostrożny, gdy chodziło o przekazanie swojego „dziecka” Hollywood. Teraz jednak ma pewność, że znalazło się ono w dobrych rękach.

Nam natomiast pozostaje czekać na szczegóły. Już teraz rusza giełda nazwisk aktorów, którzy nadawaliby się do roli Artema, czyli protagonisty serii.

Źródło: Variety.com

Author: Booknews

Ciekawe? Podziel się!