Biblioteka z zakazanymi książkami w Seulu

Korea Północna niezwykle skrupulatnie strzeże swoich tajemnic, także tych książkowych. Cudzoziemcy nie są dopuszczani do pozycji, którymi karmi się umysły młodych Koreańczyków, nie mają dostępu do gazet ani nawet do… pieniędzy. Często sąsiedzi z południa nie wiedzą nawet, jak wygląda waluta na północy – a prasę widują jedynie jako skany w Internecie.

Zrzut ekranu 2016-03-19 o 17.20.57W Seulu jednak jest pewne wyjątkowe miejsce, które uchyla rąbka tajemnicy. Miejscem tym jest oczywiście biblioteka – a konkretnie jedno jej piętro, gdzie znajdują się pozycje pochodzące z Korei Północnej. I to nie takie znów zwyczajne bo… zakazane w samej Korei Południowej. Nie mogą trafić tam do legalnego obrotu, nie są ogólnie dostępnie, bo przedstawiają propagandę, którą znamy choćby z ostatnich wyczynów Kim Dzong Una.

Na to piętro biblioteki nie można także wejść ot tak. Trzeba uzyskać specjalne pozwolenie. Ale jeśli już nam się to uda, możemy buszować do woli – a jest w czym, bo zbiory są naprawdę pokaźne. Jest to bodaj jedyne miejsce za granicami Korei Północnej, gdzie można zobaczyć ichniejszą walutę czy gazety. O pozwolenie zresztą nie trudno, bo bibliotekarze podkreślają, że miejsce to ma krzewić wiedzę o sąsiednim kraju – i pomóc Koreańczykom z południa lepiej zrozumieć swych braci z północy.

Reportaż CNN z tego wyjątkowego można zobaczyć tutaj.

Źródło: CNN

Author: Booknews

Ciekawe? Podziel się!