Najlepsze piosenki inspirowane książkami

4542297929_c25ee7495e_oLista jest długa i mogłaby być jeszcze dłuższa, bo świat muzyki niejednokrotnie przeplata się ze światem literatury. Właściwie każdy mógłby stworzyć własny ranking i zapewne różniłby się od tego, który byłby rezultatem namysłu innego czytelnika. Dlatego nie będziemy wartościować danych pozycji, a kolejność będzie zupełnie przypadkowa…

I zupełnie przypadkowo zaczniemy od Stephena Kinga i The Ramones. Obiegowa wieść głosi, że kiedy zespół nagrywał tę piosenkę, nie miał pojęcia, że komukolwiek się spodoba. Tymczasem okazało się, że stacje radiowe swojego czasu grały ją nieustannie, a fani nie tylko Kinga, ale także punk rocka nucili ją równie często. Niech żyje Cmętarz zwieżąt!

 


Zostaniemy w klimacie rockowym – oto Metallica i „For Whom The Bell Tolls”, czyli piosenka inspirowana Komu bije dzwon Hemingwaya.

 

I wracamy do Kinga. Tym razem Bastionem zainspirował się szwedzki zespół–ikona, ABBA.

 

Zmieńmy trochę klimat. Emily Brontë pewnie nie przypuszczała, że zainspiruje dziewiętnastoletnią Kate Bush swoimi Wichrowymi wzgórzami

 

A na koniec wróćmy do literatury popularnej. Frederick Forsyth Psami wojny zainspirował bowiem ciekawy zespół The Sensational Alex Harvey Band.

 

 

Inne kawałki można sprawdzić tutaj.

Źródło: udiscovermusic.com | Fot. Doug Wheller via flickr

Author: Booknews

Ciekawe? Podziel się!