O czym będzie nowa książka Andy’ego Weira?

Autor Marsjanina co jakiś czas zdradza nam mniej lub bardziej znaczące szczegóły dotyczące książki, nad którą pracuje. W wywiadzie z magazynem „Smithsonian” został przepytany na temat przyszłości podróży kosmicznych, ale redaktor nie omieszkał także zadać kilku pytań na temat kolejnej powieści Weira.

15363318788_0c369b9fb2_kPisarz zdradził, że w przeciwieństwie do Marsjanina, tym razem akcja koncentrować będzie się wokół postaci kobiecej. To ona będzie głównym bohaterem, co stanowi pewne odstępstwo od normy, w literaturze SF bowiem zazwyczaj stawia się na protagonistów (wyjąwszy może segment YA). Co jakiś czas zresztą pojawiają się artykuły na łamach anglojęzycznych portali, w których dziennikarze nie szczędzą słów krytyki pod adresem twórców, a ci bardziej ekspresyjni zarzucają im nawet seksizm. Andy Weir podkreśla, że nie chce brać udziału w takich dysputach – i zdecydowanie się na postać kobiecą nie ma też być żadnym symbolem.

W swoim stylu oświadcza, że wpadł na pomysł tej konkretnej bohaterki, bo wydała mu się fajna. Ot i cała tajemnica. Sama książka zaś ma być pod względem merytorycznym zbliżona do Marsjanina – możemy więc liczyć na wysoki realizm, być może najwyższy, gdy chodzi o współczesnych twórców, nikt bowiem tak nie oddaje rzeczywistości, jak Weir.

Wracając jednak do bohaterki, pisarz opisuje ją jako „drobnego rzezimieszka”. Ma ona działać poza prawem w jednym z miast na Księżycu, a problemy, z jakimi przyjdzie jej się borykać, będą miały charakter techniczny, czy może nawet naukowy. Brzmi to z pewnością enigmatycznie, ale także ciekawie – i daje pojęcie o tym, że w istocie książka może stanowić gatunkową kontynuację Marsjanina. Weir dodaje, że bohaterka będzie otoczona niebezpiecznymi ludźmi, a oprócz tego będzie musiała robić wszystko, by pozostać o krok przed ścigającą ją policją.

Na koniec Andy Weir dorzuca jeszcze informację o tym, że w powieści nie będzie żadnego wątku romantycznego, a jego protagonistka żyje w świecie, gdzie seksizm właściwie nie istnieje. Może więc jednak, pomimo zamiarów samego autora, będzie to pewien symbol?

Książki możemy spodziewać się pod koniec tego roku lub na początku nowego.

Źródło: The Smithsonian | Fot. Arijit_Roy via flickr

Author: Booknews

Ciekawe? Podziel się!