Stephen King i inni pisarze przeciwko Trumpowi

Osoby publiczne w USA nie mają w zwyczaju być politycznie neutralnymi, często włączają się w kampanie wyborcze nie tylko na rzecz określonych celów, ale także promujące konkretnych polityków. Podobnie bywa w przypadkach, kiedy ktoś podejmuje inicjatywę nie wspierającą, a mającą wyrazić sprzeciw wobec konkretnego polityka. W tym wypadku może chodzić tylko o jednego człowieka. Donalda Trumpa.

4662095690_06817efa7e_bPetycję w ramach akcji „Pisarze o Trumpie” podpisało już kilkuset literatów (liczba zbliża się do pięciuset), a wśród nich znajdziemy takie nazwiska, jak Stephen King, Jennifer Egan, Dave Eggers, Amy Tan, Cheryl Strayed czy Michael Chabon. Autorzy podkreślają, że występują przeciwko Trumpowi, ponieważ ten otwarcie odwołuje się i żeruje na najniższych instynktach społecznych, zachęca do przemocy, traktuje przeciwników politycznych z góry, nie szczędząc niewybrednych słów, a także obraża kobiety oraz wszelkie mniejszości. Pisarze dodają także, że z racji wykonywanego fachu są świadomi tego, jak wielką moc mają słowa – i jak silnym orężem mogą być w walce o władzę.

Pierwotnym celem było uzyskanie 10 000 podpisów, teraz jednak (stan na 30 maja) ich liczba wynosi już przeszło 22 000. Czy jednak ma to jakiekolwiek znaczenie? Wydaje się, że nie. Donald Trump ma już nominację Partii Republikańskiej w kieszeni i mimo że mówi się o niezależnym kandydacie, jest to mało prawdopodobny scenariusz. Z pewnością jednak media wrócą do sprawy, kiedy Trump stanie w szranki z kandydatką Partii Demokratycznej podczas właściwej kampanii wyborczej.

Pełna lista autorów oraz treść ich oświadczenia dostępne są tutaj.

Źródło: The EW | Fot. Bart via flickr

Author: Booknews

Ciekawe? Podziel się!