Nowa księgarnia w Paryżu bez… książek

Francuzi przeżywają sportowe oblężenie, ale to nie przeszkadza niektórym wprowadzać w życie idei, które swą popularnością mogą konkurować z najpiękniejszymi golami strzelonymi na Euro 2016. W Paryżu otwarto bowiem księgarnię, w której klienci nie uświadczą ani jednej książki. A mimo to wyjdą zadowoleni – i bogatsi o te lektury, po które przyszli.

14574953265_41bd041dc6_kJak to możliwe? Aby się o tym przekonać, wystarczy odwiedzić Les Puf, bo tak nazywa się księgarnia, w której stoi maszyna do… drukowania książek na życzenie. Cały proces zajmuje mniej więcej tyle co zaparzenie kawy, więc o ewentualną zwłokę nie trzeba się martwić – niedługo po złożeniu zamówienia możemy siadać do lektury. Warto przy tym wspomnieć, że Les Puf to miejsce z tradycjami – działa od 1921 roku, a teraz otworzyła swe podwoje po gruntownym remoncie (fizycznym i ideowym).

Druk oparty jest o model Espresso Book Machine – automaty produkowane przez amerykańską firmę On Demand Books. Producent zapewnia, że cały proces dostarczenia danej pozycji do rąk czytelnika nie trwa więcej niż pięć minut. Wyboru dokonuje się za pomocą tabletu, przeglądając wersje PDF, które później są drukowane. Istnieje także możliwość, by nasz egzemplarz wzbogacić – wystarczy wprowadzić na tablecie tekst, który chcemy mieć w książce.

Trendowi z pewnością warto się przyglądać, bo wielu księgarzy zainteresowanych jest nowym modelem. Przyciąga on zaciekawionych klientów – choć właściciele Les Puf podkreślają, że odwiedzający początkowo podchodzą sceptycznie do tabletów. Jest to całkiem zrozumiałe, biorąc pod uwagę, że do księgarni zazwyczaj przychodzi się by poprzeglądać tytuły… niekoniecznie widniejące jedynie na ekranie elektronicznego urządzenia.

O tym, jak działa Espresso Book Machine, można przekonać się poniżej:

Źródło: INC | Fot. le Liz via flickr

Author: Booknews

Ciekawe? Podziel się!