Książek! A oprócz tego wina i piwa! Czyli nowe zwyczaje w Barnes & Noble

Niedawno pisaliśmy o problemach jednej z największych sieci księgarń na świecie – niestety dla Barnes & Noble, problem jest nadal aktualny, ale włodarze tej korporacji najwyraźniej nie mają zamiaru dać za wygraną. Wprowadzają nowe zasady, które mają przyciągnąć nowych klientów – szczególnie tych, którzy zwykli łączyć procenty z lekturą książki (i bynajmniej nie chodzi tutaj o statystyki na ich Kindle’u).

5358717417_eb7f70da43_bJak to możliwe? A przede wszystkim czy prawnie dopuszczalne? Oczywiście, że tak, wystarczy sprytnie opakować całą inicjatywę. W tym przypadku ogłoszono, iż Barnes & Noble otworzy cztery nowe „sklepy konceptowe” jeszcze w tym roku – będą miały one w swej ofercie nie tylko książki, ale także jedzenie. A w menu znaleźć musi się oczywiście też coś do picia…

Pierwszy z nich zostanie otwarty w Eastchester, w stanie Nowy Jork. Kolejne w Minneapolis, Kalifornii oraz Wirginii. To dość ciekawe posunięcie, biorąc pod uwagę kłopoty finansowe i zapowiedzi upadku księgarskiego giganta. Po ostatnich doniesieniach wydawało się, że zanosi się na całościowe przebranżowienie, tymczasem okazuje się, że książki wciąż będą obecne, choć w towarzystwie trunków.

Ogłoszone w czwartek plany wbrew pozorom są dość istotne – spowodowały nawet reakcję na rynku, bowiem akcje Barnes & Noble poszły w górę o 8%, kiedy upubliczniono informację. Nie chodzi tu oczywiście o sam fakt, że sprzedawany będzie alkohol, co raczej to, że firma podejmuje kroki mające na celu poprawę sytuacji.

Amazon tymczasem spadł o 3%. Może jego właściciele powinni zastanowić się nad tym, czy warto byłoby pójść w ślady upadającego konkurenta? Przynajmniej jeśli chodzi o innowacyjność. Można by wymyślić przynajmniej kilka drinków inspirowanych literaturą, szczególnie jeśli zapytać by takich smakoszy, jak Harry Hole…

Źródło: CNN | Fot. Denise Mattox via flickr

Author: Booknews

Ciekawe? Podziel się!