Irański rząd otwiera największą na świecie księgarnię

Iran z pewnością nie kojarzy się czytelnikom jako ich potencjalna mekka – to wszystko jednak może się zmienić, rząd tego arabskiego kraju podjął bowiem decyzję o otwarciu największej na świecie księgarni. Wydawać by się mogło, że to dość dziwne posunięcie – z jednej strony władze lubują się w cenzurowaniu pewnych treści, z drugiej dążą do tego, by Irańczycy czytali jak więcej. O co w tym wszystkim chodzi?

4056112339_a36fc0cb7a_bO tradycję. A ona w Iranie jest szczególnie istotna – także ta, która sprowadza się do głęboko zakorzenionej miłości do słowa pisanego, którą społeczeństwa arabskie przejawiały już od wieków. Obecnie sytuacja jednak nie nastraja optymistycznie. W Iranie księgarnie są rzadkością – na terenie całego kraju znajduje się raptem tysiąc pięćset takich miejsc, podczas gdy ludność państwa wynosi osiemdziesiąt milionów.

A jak przekłada się to na nakłady książek? Kiedyś średnio drukowano 3 300 – 5 500 egzemplarzy, co biorąc pod uwagę rozmiar rynku, nie było zbyt dobrym wynikiem. Teraz to odpowiednio 300 500 kopii. Wynik zatrważający.

Dlatego też irański rząd oświadczył, że w nadchodzących miesiącach otworzy największą na świecie księgarnię. Dotychczas tytuł ten przypadał placówce Barnes & Noble w Nowym Jorku, ale została ona już zamknięta. Jej miejsce zajmie Bagh-e-Ketab, czyli „Książkowy Ogród”. Na przeszło czterdziestu tysiącach metrów kwadratowych planowane jest przede wszystkim miejsce dla literatury, która może trafić do młodych.

Projekt będzie kosztować 100 miliardów riali, czyli mniej więcej 12 milionów złotych.

Źródło: Aeon | Fot. Arash Razzagh Karimi via flickr

Author: Booknews

Ciekawe? Podziel się!