Donald Trump wykupił 3500 egz. swojej książki

Donald Trump zasłynął różnymi pomysłami. Chce wybudować mur odgradzający Meksyk od USA (i zmusić meksykańskie władze, by sfinansowały tę inwestycję), chce wyeksmitować z kraju muzułmanów, a także uzależnić amerykański angaż wojskowy od tego, czy dany kraj w potrzebie przeznaczał odpowiednio dużą część swojego PKB na cele militarne… ale to nie wszystko. Trump wpadł także na pomysł, by napisać książkę. A potem samemu wykupić trochę egzemplarzy.

crippled-america-9781501137969_hrNa ten cel polityk przeznaczył 55 000 dolarów ze swojego funduszu wyborczego. Całkiem sporo, ale efekt też był przyzwoity – hurtowe zamówienie sprawiło, że książka znalazła się na liście bestsellerów Nielsen BookScan (czyli liście, która zbiera wyniki sprzedaży wszystkich największych sieci – liście, na której odpowiednik wciąż w Polsce czekamy).

Nabywcą był komitet wyborczy Trumpa, a nie on sam – wedle amerykańskiego prawa bowiem inna sytuacja byłaby niedopuszczalna. Podobnie byłoby, gdyby autor otrzymał w ten sposób należny mu procent. Nie ujawniono, czy tak się stało, ale należy przypuszczać, że nie. Wszak to powszechna wiedza w Stanach.

Tak czy inaczej sytuacja jest dość niecodzienna, a komentatorzy podkreślają, że to sztuczne budowanie pozycji na rynku. Właściwie trudno się przed tym zarzutem obronić, ale sztab republikańskiego kandydata robi, co może. Kiedy zapytano jego przedstawicieli o to, dlaczego zdecydowali się na tak osobliwe zachowanie, wydano oświadczenie, w którym podkreślano, że zamówienie hurtowe miało być przeznaczone na prezenty dla wszystkich, którzy uczestniczyli w konwencji Republikanów.

Źródło: BuzzFeed

Author: Booknews

Ciekawe? Podziel się!