George R.R. Martin o nowej książce

Fani George’a R.R. Martina doskonale zdają sobie sprawę z tego, że czytając jego prozę, trudno być optymistą. Przynajmniej jeśli chodzi o szanse na przeżycie ulubionej postaci. Pisarz wciąż wystawia naszą cierpliwość na próbę, odkładając podawanie informacji o kolejnymi tomie Pieśni Lodu i Ogniaale co jakiś czas ujawnia to i owo.

winds-of-winterI mimo że daty premiery jeszcze nie znamy, jedno wiemy na pewno: tym razem w Westeros będzie naprawdę krwawo. Podczas rozmowy z czytelnikami w trakcie festiwalu książki w Guadalajarze, Martin ujawnił bowiem, że w Wichrach zimy sporo jest mrocznych rozdziałów. Jednocześnie podkreślił, że właściwie powinniśmy się tego spodziewać, ponieważ od dwudziestu lat powtarzał nam, że… winter is coming.

Autor dodał, że wbrew oczekiwaniom niektórych czytelników, nie będzie to optymistyczna historia, bohaterowie bowiem znajdują się w ciemnych, niepokojących miejscach (przy czym chodziło tu raczej o przenośnię niż dosłowne znaczenie). Zima to czas umierania, dorzucił w swoim stylu George Martin.

Czy jednak ostatecznie możemy liczyć choćby na namiastkę happy endu? Oczywiście, że nie. Martin zapowiedział, że ostatni, siódmy tom (A Dream of Spring), będzie raczej słodko-gorzki, jakkolwiek szczegółów zdradzić nie chciał.

Całe spotkanie z czytelnikami można obejrzeć poniżej:


Źródło: The EW

Author: Booknews

Ciekawe? Podziel się!