Bob Dylan i Nagroda Nobla

Wprawdzie sam nie pojawił się na uroczystej gali, ale przekazał do odczytania przemówienie, w którym zapewniał, że duchem jest obecny. Bob Dylan został uhonorowany Nagrodą Nobla, a w jego imieniu przemawiała ambasador Stanów Zjednoczonych w Szwecji. Co takiego przekazał Dylan? Przede wszystkim swoje odczucia z powodu otrzymania nagrody – i widać z nich jasno, że piosenkarz jest tym tytułem zaszczycony, wbrew temu, co niedawno twierdzili niektórzy komentatorzy.

5652698211_81208d62a1_bDylan podkreślił, że znalezienie się w gronie takich ludzi jak Kipling, Shaw, Mann, Camus czy Hemingway, wiąże się dla niego z uczuciem, którego nie sposób opisać słowami. I właściwie jest to symptomatyczne, bowiem by uświetnić galę, w imieniu Dylana wystąpiła także Patti Smith, która zaśpiewała jeden z jego utworów. Emocje były wielkie – i to do tego stopnia, że nawet tak doświadczona artystka miała nie lada problem z ich okiełznaniem. W efekcie pomyliła słowa, co na tak wielkich imprezach właściwie się nie zdarza.

Cały tekst przemówienia przygotowanego przez Boba Dylana można przeczytać tutaj.

Wybór Dylana był szeroko krytykowany w kręgach literackich, choć byli także tacy, którzy stanęli w jego obronie. Jak choćby Stephen King, który podkreślił, że krytycy najwyraźniej nie rozumieją całej sytuacji, która w istocie sprowadza się do efektu „kwaśnych winogron”. Dodał, że jest wielu wybitnych pisarzy, którzy nigdy nie dostaną Nagrody Nobla – i trzeba po prostu się z tym pogodzić, zamiast być rozczarowanymi, że w tym roku wybrano kogoś innego. Wyraził też daleko idące uznanie dla warstwy lirycznej utworów Dylana.

Sam piosenkarz na końcu przemówienia podkreślił, że nigdy nie miał czasu zastanawiać się nad tym, czy mieści się ona w sferze literatury. I podziękował jury, że oni to uczynili.

Źródło: The Rolling Stone | Fot. Martin Beek via flickr

Author: Booknews

Ciekawe? Podziel się!