Poczytać w przestworzach… takie rzeczy tylko w Pradze

zrzut-ekranu-2016-12-12-o-16-03-50Gdzie najlepiej się czyta? Ilu czytelników, tyle opinii, a być może tych drugich jest nawet więcej. Ci, którzy często podróżują samolotami, zapewne odpowiedzą, że na pokładzie maszyn latających. I być może właśnie z takiego założenia wyszła pewna grupa osób w czeskiej stolicy…

Idea z pewnością jest ciekawa, a wykonanie być może jeszcze ciekawsze. Od pewnego czasu bowiem nad Pragą zobaczyć można drewniany sterowiec, który unosi się w okolicy Centrum Sztuki Współczesnej DOX. Co ciekawego można znaleźć na jego pokładzie? Nic innego, jak przyjazną atmosferę dla miłośników literatury. Wnętrze jest bowiem jednym wielkim, przyjemnym pokojem do czytania.

Sterowiec jest długi na ponad czterdzieści metrów i nosi zaszczytną nazwę, która została nadana mu na cześć utopijnego dzieła Jonathana Swifta. O czym mowa? Oczywiście o Guliwerze. Na pokładzie tego latającego czytelnicy mają nie tylko oddawać się temu, co lubią najbardziej, ale także móc dyskutować o książkach – tak prozie, jak i poezji. W planach jest również organizowanie warsztatów dla aspirujących pisarzy.

Zdjęcia z zewnątrz oraz wewnątrz „Guliwera” można zobaczyć po kliknięciu na zrzuty ekranu po lewej stronie – lub bezpośrednio na stronie DOX.

Źródło: Lonely Planet | Fot. Leonorah Beverly via flickr

Author: Booknews

Ciekawe? Podziel się!