Osiemdziesiąt milionów zaliczki za autobiografię Obamy

Barack Obama wprawdzie pożegnał się z fotelem prezydenta, ale nie ma chyba powodów do smutku. Tym bardziej, że wszystko wskazuje na to, iż do zamiany miejsc doszło nie tylko w Białym Domu – Obama może bowiem wejść w buty pozostawione przez Donalda Trumpa, stając się niemalże miliarderem.

7931372336_6f503ec112_kMoże trochę przesadzamy, ale pieniądze, o których mowa, są gigantyczne. Wieść gminna bowiem niesie, że wydawnictwo, które przekonało Baracka Obamę do napisania autobiografii, zaproponowało mu w zamian dwadzieścia milionów dolarów zaliczki, czyli mniej więcej osiemdziesiąt milionów złotych. Ile w sumie zarobi na książce były prezydent? Biorąc pod uwagę nakłady jego poprzednich książek, znacznie więcej. Obydwie tytuły opatrzone jego nazwiskiem były bowiem niekwestionowanymi bestsellerami – mówi się nawet, że Odwaga nadziei stanowiła kamień milowy jego kampanii prezydenckiej.

W dodatku spekuluje się, że pozycja ta pobije wszystkie poprzednie, które ukazywały się spod piór odchodzących prezydentów. Fakt ten nie dziwi, jeśli wziąć pod uwagę, jak medialnym politykiem był Barack Obama. Występował nie tylko na konferencjach, w poważnej konwencji, ale także częstokroć rozrywkowej, w programach telewizyjnych typu Jimmy Kimmel Live! czy u Ellen DeGeneres.

Ale o jakich nakładach tak naprawdę możemy mówić? Do tej pory wszystkie pozycje Obamy rozeszły się globalnie w liczbie mniej więcej czterech milionów egzemplarzy. Za pierwszą książkę autor otrzymał piętnaście milionów z wpływów sprzedażowych. Ostatecznie więc emerytura z pewnością rysuje się optymistycznie…

Źródło: ChillaxSpot | Fot. Barack Obama via flickr

Author: Booknews

Ciekawe? Podziel się!