Trzynastoletnia Pakistanka zamierza przeczytać książkę z każdego kraju

Ambitnej misji podjęła się dwunastoletnia Aisha Esbhani – rok temu stanęła przed regałem książkowym w swoim domu, w Karaczi, i pomyślała, że ciekawie byłoby w swoich zbiorach mieć nieco bardziej urozmaicone pozycje. Rodzice bowiem uzbierali przede wszystkim tytuły pochodzące spod brytyjskich i amerykańskich piór. Rezultat rozważań dwunastolatki był jeszcze ciekawszy – postanowiła przeczytać po jednej książce z każdego kraju na świecie.

16216912657_5271e93a62_kPomóc miał jej w tym Facebook, a konkretnie społeczność czytelników. Założyła więc profil i poprosiła parę osób o rekomendacje. Jak można się domyślić, odzew przekroczył jej najśmielsze marzenia. Czytelnicy nie tylko zaczęli podsuwać jej konkretne propozycje, ale także przesyłali książki. Młoda Pakistanka otrzymywała tytuły przeróżne, także wyjątkowo egzotyczne, jak nieprzełożoną na angielski prozę prosto z Komorów. Do grona zwolenników Aishy dołączyły także znane persony, jak choćby prezydent Nigerii we własnej osobie.

A od czego zaczęła się jej przygoda z czytaniem? Na dobre wsiąkła, kiedy poczuła na własnej skórze magię opowieści Lemony’ego Snicketa, czyli Serię niefortunnych zdarzeń. Potem poszło już samo. W tej chwili Aishy udało się przeczytać książki pochodzące z osiemdziesięciu krajów – nadal jest więc sporo do zgłębienia. Cała lista obejmuje bowiem 197 państw – zobaczyć możemy ją na stronie Aishy. Przy niektórych pozycjach wciąż nie ma jeszcze konkretnych tytułów, więc młoda Pakistanka wciąż przyjmuje rekomendacje.

Jakie tytuły figurują spośród polskich książek? Długi marsz Sławomira Rawicza oraz Król kier znów na wylocie Hanny Krall. A wy co polecilibyście Aishy?

Źródło: LitHub | Fot. Penn State via flickr

Author: Booknews

Ciekawe? Podziel się!