Oculus wprowadza wirtualną rzeczywistość do bibliotek

Technologia VR i książki? Połączenie cokolwiek frapujące, wszak zanurzenie się w powieści samo w sobie sprawia, że tworzymy własną wirtualną rzeczywistość. Twórcy Oculus Rift wyszli jednak z odmiennego założenia, w efekcie dogadując się z szeregiem publicznych bibliotek w Kaliforni, które są skłonne do eksperymentów.

10187117474_182d36c677_kW dziewięćdziesięciu placówkach w całym stanie pojawi się sto zestawów VR, ale ich celem nie ma być wyłączenie zapewnianie rozrywki – przeciwnie, inicjatorzy akcji podkreślają, że ma ona przede wszystkim walory edukacyjne. Słuchawki i gogle mają pojawić się w ciągu trzech miesięcy, a w ramach bezpłatnego dostępu będzie można skorzystać z Google Earth w wersji VR, Mars Odyssey czy kilku innych edukacyjnych tytułów.

Wątpliwości co do projektu jest sporo – sceptycy podkreślają przede wszystkim, że biblioteki to miejsce, w których niepodzielnie królują cisza i spokój. Już kilka osób z zestawem Oculus Rift z pewnością je zakłóci. Niektórzy podnoszą także argument, że Facebook (który jest właścicielem Oculus Rift) będzie w ten sposób testował swój sprzęt na szerszej grupie odbiorców – i sami inicjatorzy temu nie zaprzeczają, podkreślają przy tym jednak, że dzięki badaniom będą mogli lepiej ocenić edukacyjne walory VR i porównać je z tradycyjną nauką.

Jedno jest pewne – gdybyśmy mieszkali w Kalifornii, z pewnością wybralibyśmy się do jednej z dziewięćdziesięciu bibliotek. Choćby po to, by przekonać się na własnej skórze, jak porusza się w wirtualnym świecie…

Źródło: VR Base | Fot. Sergey Galyonkin via flickr

Author: Booknews

Ciekawe? Podziel się!