King pożegnał go wczoraj w social media. Kim był Jerry Pournelle?

Dla wielu czytelników niedawne posty Stephena Kinga mogły wydać się nieco enigmatyczne. Król Horroru pożegnał bowiem na Facebooku i Twitterze kolegę po piórze, Jerry’ego Pournellego, podkreślając jego zasługi dla literatury. Niewielu jednak wie, czym zasłynął ten osiemdziesięcioczteroletni autor.

Dr. Jerry Pournelle at BayCon 2006Nazwisko kojarzą na pewno wszyscy, którzy interesują się militarnym SF – Pournelle spopularyzował bowiem ten gatunek, stając się właściwie jednym z jego ojców założycieli. W Polsce nie mieliśmy zbyt wielu okazji, by poznać jego pióro – ukazały się jedynie książki, które współtworzył z innymi autorami. I bez tego jednak warto pamiętać nazwisko Pournellego, jest on bowiem pierwszym autorem, który napisał książkę na… komputerze.

Stało się to w 1977 roku, kiedy znajomy pisarza przekonał go, by ten kupił „elektroniczne pióro”. Monochromatyczny monitor mieścił jedynie czternaście wersów, gdzie pojawić mogły się maksymalnie sześćdziesiąt cztery znaki, ale tyle wystarczyło, by Pournelle został oczarowany możliwościami, jakie dawało mu urządzenie. Wydał dwanaście tysięcy dolarów, co było dla niego nie lada wydatkiem, ale cały koszt zwrócił mu się po sukcesie, jaki odnosiły kolejne książki. Sam autor podkreślał, że stało się tak tylko dzięki większej efektywności, na jaką pozwalał nowy sposób tworzenia.

Pournelle nieprzypadkowo tworzył militarne SF z politycznym zabarwieniem. Służył bowiem w armii podczas konfliktu w Korei, a po jego zakończeniu zrobił doktorat z nauk politycznych. Pracował też dla Boeinga i agencji NASA, gdzie miał okazję przygotowywać m.in. misje Apollo.

Źródło: The Verge | Fot. null0 via flickr

Author: Booknews

Ciekawe? Podziel się!