J.K. Rowling wydaje nowego Pottera

mocnosubiektywna
Nigdy nie sądziłam, że taki dzień nadejdzie… I nie chciałam się go doczekać.

Seria o Harrym Potterze ma w moim sercu wyjątkowe miejsce, nigdy nie zapomnę nieprzespanych nocy tuż po wydaniu kolejnego tomu. Wypieków na twarzy, czytaniu z zapartym tchem i emocji które dzieliłam z młodymi czarodziejami. Lwią część mojej miłości do książek zawdzięczam właśnie Rowling.

Od jakiegoś czasu w sieci można znaleźć wywiady z autorką, które szokują czytelników. Dowiadujemy się np. że małżeństwo Rona i Hermiony to był błąd i ich związek prawdopodobnie nie przetrwa. Rowling informuje nas o tym, że Dumbledore był homoseksualistą (co właściwie podejrzewałam, więc żaden szok) itd. Nie rozumiałam za bardzo sensu takich wypowiedzi, przypuszczałam że Rowling bada grunt i podsyca emocje przed wydaniem kolejnej serii książek o Potterze i jego ekipie. Jednak to, co wymyśliła autorka, kompletnie zwaliła mnie z nóg.

We wrześniu do księgarń w Wielkiej Brytanii trafi odświeżona wersja Harry’ego Pottera. I nie, nie chodzi o nowe wydanie, gdzie zmieniona zostanie okładka. W tym wydaniu zmieniona zostanie TREŚĆ! Rowling stwierdziła, że część scen była bardzo brutalna i to właśnie ulegnie zmianie. Prawdopodobnie sceny przemocy zostaną złagodzone, a bohaterów, którzy umarli spotka inny los. Wszystko po to, by seria mogła trafić do nowego – młodszego – czytelnika.

Nie ukrywam, że ta informacja zwaliła mnie z nóg. Jak można zmieniać treść książki, która stała się kultowa? Dlaczego w ogóle ktoś wpadł na taki pomysł? Skoro parę lat temu książka nadawała się do czytania przez czytelników w różnym wieku, to dlaczego teraz jest już inaczej? Mam wrażenie, że pani Rowling robi typowy skok na kasę, co poskutkuje tylko jednym – straci wiernych fanów.

Tak prezentuje się okładka nowego wydania pierwszego tomu:

 
mocnosubiektywna-pod

Author: Booknews

Ciekawe? Podziel się!
  • http://www.mskultura.blogspot.com MS

    Ta sytuacja wydaje mi się tak abstrakcyjna, że nawet nie wiem jak ją skomentować. Pierwsze do głowy przychodzi mi: ŻE CO?! ;D Myślę, że dla większości fanów Pottera tak duże zmiany w treści są bezsensownym działaniem.
    Ale z drugiej strony, dla małych czytelników Potter w oryginale rzeczywiście mógł być zbyt mroczny, więc jakiś sens to ma. Szkoda tylko, że Rowling zmienia losy bohaterów. Nie ma to jak walka dobra ze złem bez walki. ;)

  • http://www.miros-de-carti.blogspot.com Beata P.

    To nie ma żadnego sensu. Nie lepiej zaczekać, aż potencjalni czytelnicy dorosną do tej lektury, niż tworzyć dwie alternatywne historie?
    Rzeczywiście wygląda to jak skok na kasę. Tyle że autorce pieniędzy raczej nie brakuje…