Przedpremierowa recenzja Mrocznych umysłów – powieści young adult spod pióra Alexandry Bracken

Opis wydawcy:

Najbardziej niepokojąca książka od czasów Igrzysk śmierci!
Mam na imię Ruby.
Potrafię wedrzeć się do twojego umysłu, a nawet wymazać wspomnienia.
Jako dziecko zostałam wysłana do obozu „rehabilitacyjnego” dla takich jak ja. Zieloni, Niebiescy, Żółci, Pomarańczowi, Czerwoni. Mroczne umysły.
Zostałam przydzielona do Zielonych, ale w rzeczywistości jestem ostatnią z Pomarańczowych. Ukrywam to, żeby przetrwać.


Mroczne umysły wciągną was do swojego niebezpiecznego świata i nie wypuszczą. Nie mogłam się oderwać!
C.J. Daugherty -autorka bestsellerowej sagi Wybrani

Niepokojąco mroczna! Książka o świecie, w którym, aby przetrwać, trzeba wiedzieć, jak zafałszować rzeczywistość.
Y – iluzjonista, uczestnik programu Mam talent, yonline.pl

Porywająca, wzruszająca lektura, która trzyma w napięciu do ostatniej chwili!
Melissa Marr – autorka bestsellerów „New York Timesa”

Wciągający i przerażający dystopijny świat. Ruby to nieoczywista bohaterka – silna, a jednocześnie bezbronna – w której czytelnicy się zakochają.
„Kirkus Reviews”


mocnosubiektywna

Są książki, które wywołują wielki szum jeszcze zanim ukażą się w księgarniach. Jedną z nich jest właśnie pierwsza część trylogii autorstwa Alexandry Bracken. Informacje, zdjęcia okładki, data premiery zalewały mnie na każdym kroku, więc nie byłabym sobą gdybym nie zobaczyła, o co tu właściwie chodzi. Bracken, na naszym rynku nieznana, odniosła wielki sukces w USA. Ciekawe czy w Polsce również jej się uda?

Gdy z dnia na dzień z powodu tajemniczej choroby giną praktycznie wszystkie dzieci, ludzie wpadają w panikę. Okazuje się, że te które przeżyły, zyskują niezwykłe moce – i świat staje na głowie. Pod pretekstem leczenia dzieci zostają zwożone do obozów, które mają im pomóc. Zamiast tego są poddawane testom, klasyfikowane według umiejętności i w razie potrzeby eliminowane. Strażnicy nie widzą w nich ludzi, nie widzą małych przerażonych dzieci. Dostrzegają jedynie zagrożenie. Ruby, chociaż jest Pomarańczowa, udaje Zieloną – i tylko dzięki temu udaje się jej przeżyć tak długo.

mroczne-umyslyByłam zafascynowana tą książką od momentu, gdy tylko zobaczyłam pierwszy raz okładkę. Jednak gdy zaczęłam czytać książkę, mój entuzjazm opadał bardzo szybko… Byłam przekonana, że dostałam kolejną młodzieżówkę, która tak naprawdę nie wyróżnia się niczym na tle innych. Powielany schemat, w którym zmieniły się tylko okoliczności i imiona bohaterów. Jakże się myliłam!

Opowieść zaczyna się w ośrodku dla dzieci, które przetrwały. To właśnie ta część jest najsłabszą częścią powieści. Temat można było rozwinąć znacznie lepiej, bo 6 lat zamknięte w 65 stronach to zdecydowanie za mało. Ruby trafiła tam jako dziecko – wszelkie zmiany, jakie w niej zachodziły podczas pobytu w obozie są bardzo ważne dla zrozumienia jej osobowości. Musimy pamiętać, że gdy została umieszczona w obozie, miała zaledwie 10 lat. Poziom jej wiedzy, umiejętności i rozwój emocjonalny były na bardzo niskim poziomie. W jaki sposób się rozwijała, jak nauczyła się posługiwać bardziej skomplikowanym językiem? To pozostaje dla nas tajemnicą.

Za to wszystko inne… wszystko inne po prostu sprawiło, że zakochałam się w tej książce. Trudność, z jaką Ruby nawiązuje kontakty z innymi ludźmi; obserwowanie stłuczonej psychiki Zu, która jest idealnym odzwierciedleniem tego, jak bardzo te dzieci zostały skrzywdzone; świat, który praktycznie całkowicie odwrócił się od dzieci. Nie jest to typowa młodzieżówka pozbawiona drugiego dna. Tutaj możemy obserwować rozwój dzieci, które zostały skrzywdzone nie tylko przez społeczeństwo, ale też przez własne rodziny. Wyobraźcie sobie dramat 9-10 latka, który został oddany przez własnych rodziców, i który nawet w marzeniach wie, że do domu już nie wróci. W społeczeństwie dotkniętym największym kryzysem gospodarczym w historii, w którym nawet własne rodziny mogą cię znienawidzić za to kim jesteś, garstka ocalałych stara się nie tylko przeżyć, ale i odzyskać namiastkę szczęścia.

Sami bohaterowie również nie są papierowi i bezbarwni. Każdy ma własną osobowość, każdego uczymy się i odkrywamy powoli. Nie każdy chłopak jest oszałamiająco przystojny, nie każdego da się lubić. Bracken uniknęła błędu, który popełnia większość autorów piszących książki skierowane do czytelników poniżej 25 życia. Nie przesłodziła postaci, nie sprawiła, że każdy z nich jest oczywisty, a uczucia są mdłe i przewidywalne. Jestem jej też niesamowicie wdzięczna za to, że Ruby – choć tak bardzo skrzywdzona – nie spędzała większości czasu na powtarzaniu nam w koło jak bardzo jej źle i jak mamy jej współczuć.

Wielki, ale to wielki plus dla autorki za to, że w swój świat wprowadzała nas powoli. Razem z Ruby uczyliśmy się wszelkich pojęć, historii, dowiadywaliśmy się kto jest kim oraz czym zajmują się różne organizacje. Gdyby nie to ,można by mieć trudności z rozróżnieniem Łowców Głów, Ligi i SSP.

Chociaż faktycznie książka nie jest doskonała, szczególnie na początku, bardzo niewiele jej do doskonałości brakuje. Nie otrzymujemy wszystkich odpowiedzi na tacy, wydarzenia nie są łatwe do przewidzenia i oczywiste. Bohaterowie stają przed trudnymi decyzjami i mimo że nie z każdą ich decyzją się zgadzam, potrafią zaskoczyć. Śmiałam się z nimi i płakałam, naprawdę ich polubiłam. Nie mogę się doczekać kolejnej części, mam nadzieję, że wydawnictwo nie każe nam długo czekać.

mocnosubiektywna-pod

Author: Booknews

Ciekawe? Podziel się!