Kilka(naście) rzeczy, których nie wiedzieliście o Pięćdziesięciu twarzach Greya

Po prawdzie, pewnie jest miliard rzeczy, których o tej książce nie wiedzieliście. I chwała Wam za to.

Ale przechodząc do rzeczy…

 

» Pewna organizacja używa książek E.L. James jako papieru toaletowego. Chodzi Wearside Women in Need, waszyngtońską organizację charytatywną walczącą z molestowaniem kobiet, która wezwała do nadsyłania Pięćdziesięciu twarzy Greya, by zrobić z nich ognisko. Książek nadeszło jednak zbyt mało, przez co zmieniono koncepcję i użyto ich jako papieru toaletowego.

 

» J.K. Rowling odmówiła przeczytania powieści. W tamtym roku przyznała nawet, że złożyła solenną obietnicę swemu wydawcy, iż nigdy nie sięgnie po tę książkę.

 

» Świat książki poznać można także w „realu”. Urządzane są degustacje win oparte o to, co możemy przeczytać na kartach powieści E.L. James. Autorka zaś na swej stronie zamieściła zdjęcia miejsc, które pojawią się w serii.

 

» Pomimo tego, że autorka twierdzi, iż książka rozpoczęła się jako fan-fiction Zmierzchu, gwiazda pop Olly Murs utrzymuje, iż historia Christiana Greya oparta jest o jego życie.

 

» Powstała seria ubranek dla dzieci oddających hołd temu dziełu. Napisy na nich obwieszczają „Jestem wytworem Pięćdziesięciu twarzy Greya”; „Jestem wynikiem tego, że moja mamusia przeczytała Pięćdziesiąt twarzy Greya”; „Dziewięć miesięcy temu moja mamusia przeczytała Pięćdziesiąt twarzy Greya”.

 

» Powstał również burger na cześć tej książki. Nazywa się Pięćdziesiąt Twarzy Bekonu i stanowi prawdziwą bombę atomową kalorycznego jedzenia.

 

» Mimo krytycznego odbioru, E.L. James została uznana jedną z najbardziej wpływowych osób na świecie przez magazyn TIME.

 

Stephanie Meyer, autorka Zmierzchu – a zatem książki, która sprawiła, że E.L. James w ogóle wzięła się za pisanie – stwierdziła, że to książka „nie w jej stylu”. Brawo za powściągliwość, pani Meyer.

 

» Każda książka ma swoją playlistę, przy której autorka pisała sceny erotyczne. Spis piosenek możemy odnaleźć na jej stronie – znajduje się tam przekrój przez muzykę popularną. On Sex on Fire Kings of Leon, aż po Britney Spears, Black Eyed Peas i Franka Sinatrę.

 

» E.L. James nigdy nie odwiedziła Portland, gdzie rozgrywa się akcja powieści.

 

» Pisarka dziennie zarabia obecnie około sześciuset tysięcy złotych.

Źródło: Marie Claire | Fot. hope2cu via flickr

Author: Booknews

Ciekawe? Podziel się!