Czarne ceni się bardziej

Z okazji walentynek dzisiejszy artykuł będzie stanowił przyczynek do burzliwego romansu pomiędzy nami, a Wydawnictwem Czarnym.

Na wstępie jednak chcielibyśmy podziękować wszystkim tym Wydawcom (przez duże „W” nie bez powodu), którzy zdecydowali się podjąć z nami współpracę i ciepło przyjęli nas na rynku. Mowa tutaj zarówno o tych Wydawnictwach, które zdecydowały się nawiązać z nami współpracę recenzencką, jak i tych, które pomimo naszego krótkiego stażu wyraziły chęć, ażebyśmy stali się partnerami medialnymi.

Z okazji dzisiejszego święta pozdrawiamy więc gorąco przede wszystkim Wydawnictwo MUZA, Wydawnictwo Otwarte, Oficynę Literacką Noir sur Blanc, Wydawnictwo Replika, Wydawnictwo Bukowy Las oraz Drageus Publishing House, ale także szereg innych Wydawców, którzy bądź to zaproponowali nam współpracę, bądź odpowiedzi na naszą ofertę.

A co z Wydawnictwem Czarnym?

Początkowo wyglądało całkiem nieźle. Zapewniono nas, że będziemy otrzymywać informacje o nowościach, zapowiedziach, etc. Zaznaczono, że jeśli któraś propozycja wyda nam się interesująca i będziemy chcieli podjąć się recenzji, proszą o kontakt.

Kilka pozycji wydało nam się ciekawych. Skontaktowaliśmy się, lecz najwyraźniej nasze pięć minut minęło – Wydawnictwo Czarne poinformowało nas, że nie otrzymamy egzemplarzy recenzenckich, gdyż istniejemy zbyt krótko na rynku.

Rozumiemy, że nie powinniśmy też publikować informacji o ich nowościach, bo mamy zbyt krótki staż? Wydaje się to logicznym wnioskiem.

Ostatnimi czasy burza rozpętała się po ofercie złożonej przez Bukowy Las dla vlogerów – Pani Anita z bookreviews.pl zwróciła uwagę na wyśrubowane wymagania, jakie według wydawnictwa powinien spełniać blog, podkreślając na swojej stronie na facebooku m.in.: „Czytanie i recenzowanie książek przed kamerą to nie jest prosta sprawa. Bo poza czasem poświęconym na przeczytanie książki, potrzeba też czasu na samo nagranie + montaż”. Podobnie sytuacja wygląda w przypadku recenzji pisanych – nie pojawiają się ot tak, nierzadko ich pisanie nie należy także do przyjemności. Dla wielu ludzi stanowi to pracę, sposób na życie, czy w końcu szansę na to, by wypracować sobie pozycję, dzięki której będzie można utrzymywać się z krytyki literackiej.

Niewątpliwie wydawnictwa takie jak Czarne cenią się wyżej od innych, czy jednak zasłużenie? A może uzasadniona jest ich wybredność pod względem recenzentów?

Fotografia: © Nevit Dilmen via Wikimedia Commons

Author: Booknews

Ciekawe? Podziel się!