Niewypał klubu książki Zuckerberga

4660452869_ec134f95c6_bJakiś czas temu pisaliśmy o tyle szlachetnej, co głośnej akcji założyciela Facebooka, Marka Zuckerbega. Ów amerykański dżentelmen zaprosił trzydzieści milionów użytkowników do swojego klubu książki – i z początku wszystko wyglądało wprost cudownie.

Już na samym początku roku rynki odczuły efekty wielkiego facebookowego postanowienia o czytaniu. Zuckerberg na pierwszy ogień wybrał książkę The End of Power Moisésa Naima, jedno z najpopularniejszych opracowań „popularno-politycznych”. W ciągu pierwszego tygodnia stycznia książka wspięła się do samej czołówki sprzedaży. Znalazła się nawet wśród 10 najlepiej sprzedających się książek Amazonu. Wszystko wskazywało na to, że facebookowy klub książki będzie zbierał obfite żniwa.

Tymczasem rzeczywistość okazuje się być odmienna. Mark Zuckerberg już wie, że nie będzie z niego nowa Oprah. Jednym z założeń klubu były rozmowy z autorami – założyciel facebooka zaprosił więc Moisésa Naima. Wdzięczny autor chętnie przystał na propozycję i czekał na tłumy internautów, którzy zakupili jego książkę i nie mogli doczekać się, by z nim porozmawiać. W rzeczywistości pojawiło się niewiele osób, a nieliczni z nich w ogóle czytali The End of Power.

Pojawiło się zaledwie 137 pytań, co biorąc pod uwagę „rozmiar” klubu nie jest nawet kroplą w morzu. W dodatku część pytań dotyczyła tego, gdzie można znaleźć piracki PDF z książką, dlaczego cena benzyny poszła w górę, oraz na czym polega teoria spiskowa saudyjskich social media.

Źródło: The Washington Post | Fot. Rishi Bandopadhay via flickr

Author: Booknews

Ciekawe? Podziel się!