Zakaz sprzedaży „Szatańskich wersetów” był błędem – mówi indyjski minister

Niemal każdy wie o słynnej fatwie, jaką w muzułmańskim świecie wciąż obarczony jest autor Szatańskich wersetów, Salman Rushdie. Nie każdy jednak wie, że w kraju tak mocno „zachodnim”, jakim są Indie, sprzedaż tej książki wciąż jest zakazana. Jednak teraz, po 27 latach, pojawiają się pierwsze jaskółki świadczące o tym, że może dojść do przeprosin

3117796941_f41f63dbae_oJeden z ministrów w rządzie Rajiva Gandhiego (który nałożył zakaz w 1988 roku), P Chidambaram, twierdzi otwarcie, że był to błąd. Dodaje także, że nie ma co do tego najmniejszych wątpliwości. Jest to istotna deklaracja, bowiem zakaz sprowadzał się do embarga – wykluczono możliwość importowania tej książki z jakiegokolwiek kraju, a Chidambaram był wówczas ministrem spraw wewnętrznych.

Salman Rushdie zareagował na Twitterze, pisząc, że „przyznanie się do winy zajęło tylko 27 lat”, a następnie dodając: „Ile zajmie naprawianie tego błędu?”.

Autor z pewnością może być dobrej myśli – szczególnie, że Barack Obama niedawno podczas zakupów w księgarni jako przedświąteczny prezent wybrał sobie właśnie najnowszą powieść Rushdie’a. W ostatnim czasie jednak nie spotykają go wyłącznie pozytywne rzeczy – Iran bowiem oznajmił, że wycofuje się z międzynarodowych targów książki we Frankfurcie, ponieważ Salman Rushdie ma tam przemawiać.

Źródło: The Guardian | Fot. Asia Society via flickr

Author: Booknews

Ciekawe? Podziel się!